Sąd polubowny szybciej wyda wyrok

Albert Stawiszyński
opublikowano: 2005-05-05 00:00

Znane nazwiska, przejrzyste zasady i mniejsze koszty — tym Sąd Arbitrażowy przy PKPP Lewiatan chce przyciągnąć przedsiębiorców.

„Puls Biznesu”: Jakie są przyczyny powstania sądu arbitrażowego?

Andrzej Szumański: Przede wszystkim oczekiwania ze strony przedsiębiorców. Przed sądem państwowym rozstrzyganie sporów trwa nadal zbyt długo, m.in. ze względu na dwuinstancyjność postępowania. Natomiast w biznesie wyrok jest potrzebny jak najszybciej, tak żeby nie miał charakteru historycznego. Przecież w wielu krajach to sądy arbitrażowe zajmują się rozstrzyganiem sporów gospodarczych. Dlatego zamierzamy tę lukę zapełnić.

W Polsce działają już sądy polubowne...

Jest ich za mało w stosunku do zapotrzebowania. To, że pojawia się kolejny o znaczeniu ogólnokrajowym i międzynarodowym to dla biznesu dobra wiadomość. Dotychczas monopol na taką działalność miał Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej. Skoro jednak żyjemy w gospodarce rynkowej, to jedną z kluczowych zasad jest konkurencja. Stąd powstanie nowego dużego sądu nie wprowadzi zamętu, lecz jedynie zapewni szerszą możliwość wyboru przedsiębiorcom. W innych krajach działa kilka znanych i poważnych tego typu instytucji.

W Polsce funkcjonuje wiele mniejszych sądów polubownych. Mają one charakter regionalny i branżowy. Są ulokowane m.in. przy izbach budowlanych czy okręgowych radach radców prawnych.

Czy sąd jest adresowany do określonej grupy podmiotów?

Nie mamy takich założeń. Wręcz przeciwnie. Nie my wybieramy strony, tylko one wybierają nas. Niewykluczone, że w przyszłości stworzy się jakaś specjalizacja naszego sądu, ale obecnie trudno o tym przesądzić.

Czym sąd chce przyciągnąć przedsiębiorców?

W szczególności gwarancjami niezależności. W tym celu wprowadziliśmy dodatkowe rozwiązania, o jakich nie mówią przepisy regulujące sądownictwo polubowne. Kluczową sprawa jest wyłączenie funkcji nominacji zastępczej arbitrów czy orzekanie o ich wykluczeniu z kompetencji komitetu (prezydium) arbitrażowego do odrębnego organu, to jest komitetu nominacyjnego. Ma on wskazywać arbitrów do konkretnej sprawy, jeśli strony nie ustalą ich w zapisie mówiącym, że spory rozstrzyga sąd polubowny. Natomiast komitet arbitrażowy ma zajmować się ustalaniem listy arbitrów. Ponadto członkowie jednego i drugiego komitetu w trakcie trwania kadencji nie mogą pełnić funkcji arbitra wyznaczanego przez stronę w naszym sądzie. Zamierzamy opracować zasady etyki arbitrów.

Równocześnie rozprawy mają być nie tylko protokołowane, ale także zapisywane na nośnikach elektronicznych. Nie będzie więc obawy, że protokół jest niepełny. Należy zaznaczyć, że zgodnie z regulaminem, sąd może za zgodą stron orzekać na zasadzie słuszności, w sytuacji gdy stan faktyczny sprawy jest tak skomplikowany, że zgodnie z literą prawa nie da się rozstrzygnąć sporu sprawiedliwe.

Czy rozstrzygnięcie arbitrów jest równe wyrokowi sądu państwowego?

Tak. Tylko później musi zostać stwierdzona przez sąd państwowy wykonalność wyroku sądu polubownego, co jest niezbędne do jego egzekucji. Należy także wspomnieć, że procedura sądu arbitrażowego jest jednoinstancyjna. Taką quasi-drugą instancją jest skarga na uchylenie wyroku sądu arbitrażowego. Jednak jej złożenie może nastąpić w ściśle określonych okolicznościach. Przykładowo, strona ma prawo żądać uchylenia rozstrzygnięcia sądu polubownego, jeśli m.in. w umowie nie było mowy, że kwestie sporne rozstrzyga sąd polubowny, strona została pozbawiona możliwości obrony praw czy też rozstrzygnięcie jest niezrozumiałe.

Kto się znajdzie na liście arbitrów?

Wyznaję zasadę, że taki jest sąd arbitrażowy, jacy są jego arbitrzy. Ich lista będzie gotowa do końca maja. Chcemy, aby znalazły się na niej najlepsze nazwiska. Lista nie powinna zawierać więcej niż 100 osób.

A jak wyglądają sprawy kosztów?

Każdy stały sąd polubowny ma własną taryfę opłat. Nasza została opracowana na zasadzie konkurencyjności w stosunku do innych stałych sądów polubownych. Przykładowo, przy sporze wartości ponad 100 mln zł już nie ma opłaty od nadwyżki ponad tę kwotę, tylko została wprowadzona stała kwota wysokości 457 tys. zł.

Jednak maksymalny wpis w sprawach cywilnych w sądach państwowych może wynieść 100 tys. zł.

Oczywiście, strony powinny wziąć pod uwagę taką możliwość. Jednak w stosunku do sądów polubownych jesteśmy konkurencyjni.