Sąd zredukował karę dla Orange

opublikowano: 20-03-2016, 22:00

Nie 16 mln zł, lecz „tylko” 3,9 mln zł kary zapłaci telekom za łamanie praw konsumentów. Wyrok jest prawomocny.

France Telekom, właściciel największej w Polsce sieci telefonii komórkowej Orange (ok. 16 mln abonentów), może mieć powody do umiarkowanego zadowolenia. Po kilku latach sądowy spór z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zakończył się znaczną obniżką kary dla operatora. Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał ostateczny, prawomocny wyrok, nakazując firmie zapłatę 3,9 mln zł za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów, choć w pierwotnej wersji groziło jej 16,2 mln zł, a po odwołaniu do Sądu Okręgowego 7 mln zł.

To kolejny przykład zbyt surowego karania przedsiębiorców przez UOKiK. Korzenie sprawy sięgają 2010 r. Wówczas urząd antymonopolowy prowadził 30 postępowań wobec firm telekomunikacyjnych, podejrzewając je o nierzetelne informowanie o produktach w kampaniach reklamowych. Pod lupę poszły także umowy o świadczenie usług na odległość z wykorzystaniem sklepów internetowych i telesprzedaży. Posypały się kary finansowe, także dla Centertela (od początku 2014 r. po rebrandingu Orange). Pod koniec 2010 r. UOKiK zarzucił Centertelowi kilka praktyk niezgodnych z prawem. Przede wszystkim chodziło o utrudnianie zapoznawania się z warunkami umowy zawieranej na odległość. Umowę, aneks, regulamin i cennik do zainteresowanego klienta

przywoził kurier. W trakcie jego wizyty klient mógł umowę od razu podpisać lub z niej zrezygnować. Zdaniem UOKiK, w ten sposób operator wywierał na konsumentów presję natychmiastowego podpisania, nawet niesatysfakcjonującej umowy. Innym zarzutem było wprowadzanie klientów w błąd w zakresie warunków bezpłatnego odstąpienia od umowy. Orange miał informować, że konsumenci w chwili wyrażenia zgody na uruchomienie usługi tracą możliwość bezpłatnej rezygnacji z umowy w ciągu 10 dni od jej zawarcia. Ponadto operator miał utrudniać klientom odstąpienie od umowy tym klientom, którzy nie zakupili od niego telefonu. Telekomunikacyjna firma nie zgadzała się z zarzutami i argumentowała,że postępowała zgodnie z prawem. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane