Sadownicy nie doczekają się cen urzędowych

opublikowano: 29-07-2019, 22:00

Pomysł cen minimalnych na owoce i zboża wisi na włosku. Sejm raczej nie zdąży uchwalić ustawy, która musi poczekać na akceptację Brukseli.

Jest niemal pewne, że przed końcem obecnej kadencji ministerstwu rolnictwa nie uda się wdrożyć mechanizmu tzw. cen referencyjnych na niektóre owoce i zboża. Po pierwsze, Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT), które pełni rolę koordynatora krajowego systemu notyfikacji, 15 lipca 2019 r. wysłało projekt do Komisji Europejskiej (KE) celem notyfikacji, czyli sprawdzenia zgodności z prawem unijnym.

„Termin trzymiesięcznego obowiązkowego wstrzymania procedury legislacyjnej upływa 16 października o godz. 24.00” — napisało nam biuro prasowe MPiT.

Co istotne, resort przedsiębiorczości twierdzi, że „Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, jako projektodawca, nie domagało się zastosowania trybu pilnego”. Jeżeli Bruksela nie będzie się spieszyć z notyfikacją (a rzadko się spieszy) i wykorzysta całe trzy miesiące, polski parlament nie będzie miał żadnej szansy na uchwalenie ustawy w tej kadencji. Z informacji widniejących na stronie internetowej Sejmu wynika, że posiedzenia mają się odbyć już tylko 31 lipca, 30 sierpnia i 11- -13 września (PiS może jeszcze zmienić harmonogram).

Nie jest też przesądzone, że notyfikacja przebiegnie pomyślnie dla projektu — wprowadzenie cen minimalnych skupu owoców i zbóż może zostać uznane za ograniczenie swobody handlu i przepływu towarów, na co KE jest szczególnie wyczulona. Jeżeli Bruksela wyda negatywną opinię, projekt trafi do kosza. Nie bacząc na to, ministerstwo rolnictwa zachwala nowe przepisy.

— Ustawa przyjęta na mój wniosek przez Radę Ministrów jest jedną z najważniejszych w porządkowaniu rynku surowców rolnych — stwierdził Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa, podczas wspólnej konferencji z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

— Nowe przepisy spowodują, że rolnicy nie będą już zmuszani do sprzedaży produktów poniżej kwoty, która nie oddaje nakładu ich pracy. Zakup za cenę niższą niż referencyjna będzie groził karą od UOKiK do 3 proc. obrotów — uzupełnił Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Projekt MRiRW zakłada m.in. wprowadzenie cen referencyjnych, czyli minimalnych, ustalanych dwa razy w roku przez ministra rolnictwa, dla wybranych towarów, według skomplikowanego wzoru. Kto zapłaci mniej, zostanie ukarany. Projekt od początku budził kontrowersje — miał przeciwników nawet w rządzie. Marek Niedużak, wiceminister przedsiębiorczości, stwierdził, że propozycje w nim zawarte nie będą skutecznie chronić rolników, a tylko zwiększą biurokrację i uderzą w pozostałych uczestników obrotu produktami rolnymi. Mimo to Rada Ministrów przyjęła go 2 lipca i skierowała do Sejmu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu