Sadowski: dymisja Marcinkiewicza nie zachwieje gospodarką

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-07-08 09:38

Ekspert Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski uważa, że ewentualna dymisja premiera Kazimierza Marcinkiewicza nie spowoduje zachwiania gospodarki, o czym świadczy niedawna dymisja minister finansów prof. Zyty Gilowskiej.

Ekspert Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski uważa, że ewentualna dymisja premiera Kazimierza Marcinkiewicza nie spowoduje zachwiania gospodarki, o czym świadczy niedawna dymisja minister finansów prof. Zyty Gilowskiej.

Na piątkowym posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS premier Marcinkiewicz poinformował o zamiarze podania się dymisji. Jednocześnie Komitet Polityczny PiS jednogłośnie zarekomendował prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na stanowisko prezesa Rady Ministrów.

"To, że rynki finansowe mogą zareagować na takie sytuacje jak dymisja premiera jest rzeczą naturalną, bo rynki szukają +takich okazji+ jako pretekstów do gry na giełdzie. Bo dla giełdy najgorsza zawsze jest stagnacja. Realna gospodarka będzie się natomiast zachowywać normalnie" - powiedział w piątek PAP Sadowski.

Jego zdaniem zapowiedź, że będzie nowy premier, daje szanse na zrealizowanie planu zniesienia absurdalnych ograniczeń w gospodarce. "Jak dotąd, mimo licznych zapowiedzi, na tym polu nic się nie działo. Takich działań nie można zastąpić nawet najlepszym PR" - powiedział ekspert.

Na pytanie, czy Jarosław Kaczyński jest tym politykiem, który zlikwiduje ograniczenia krępujące polską gospodarkę, Sadowski odpowiedział, że wszyscy polscy politycy muszą zrozumieć, iż bez odblokowania gospodarki, nie da się zrealizować nawet najbardziej słusznych haseł socjalnych. "Spełnienie takich obietnic możliwe jest tylko przy gospodarce rozwijającej się przy ponad 5-proc. tempie wzrostu PKB" - podkreślił.

GUS podał pod koniec maja, że PKB w I kwartale br. wzrósł o 5,2 proc. Ministerstwo Finansów szacuje zaś, że wzrost w II kwartale może zbliżyć się do 5 proc. PKB.

Zdaniem Sadowskiego, zmiana na stanowisku premiera i ewentualne zmiany składu gabinetu dają możliwość zrealizowania kilku rzeczy: za najważniejsze uznał wolność gospodarczą oraz likwidację fiskalizmu w stosunku do pracy w Polsce.

"Jedyny potencjał, jaki Polska ma w UE, to kapitał ludzki. Zamiast więc +eksportować+ naszych obywateli jako +białą służbę+ trzeba im dać szansę w kraju" - uważa Sadowski.