PAP: Rządu premiera Marka Belki nie będzie intelektualnie stać na zaproponowanie zmian systemowych dotyczących gospodarki, nie ma także pomysłów na wprowadzenie reform. Z tego punktu widzenia nie ma on żadnego znaczenia politycznego - uważa Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. "Obecnego rządu nie będzie intelektualnie stać, by zaproponować takie zmiany systemowe, jakie były przynależne rządom Rakowskiego, a później Balcerowicza, które odblokowały naszą gospodarkę" - powiedział w piątek PAP Sadowski.
W opinii Sadowskiego dotychczas rząd Belki nie dokonał istotnych zmian w sprawach związanych z kryzysem finansów publicznych czy kryzysem politycznym.
Jego zdaniem, działalność tego rządu nie ma większego znaczenia, bo nie ma on mocy politycznej, by dokonać istotnych zmian. Świadczy o tym miernej jakości ustawa o swobodzie działalności gospodarczej, która niczego nie rozwiązuje i nie zwiększa wolności polskich przedsiębiorców.
"Siła zwycięstwa w przyszłych wyborach (do Sejmu - PAP) partii radykalnych jest wprost proporcjonalna do długości trwania przy władzy obecnego rządu" - podkreślił.
Sadowski uważa, że rząd Belki nie będzie w stanie rozwiązać problemów, gdyż szybko okaże się, że nie ma środków na służbę zdrowia ani na wiele innych instytucji. Wtedy - jak przewiduje Sadowski - tym bardziej nastroje będą się przechylać w kierunku partii radykalnych.
Nie ma znaczenia, czy ministrem zdrowia jest lekarz, czy finansista (na stanowisko ministra zdrowia został powołany ekonomista Marian Czakański - PAP), jeżeli pomysły rządu w tym obszarze zmieniają się z dnia na dzień. Rząd nie jest w stanie przeforsować żadnej propozycji i szybko się ze wszystkiego wycofuje - dodał Sadowski.