Sądowy zawrót głowy

Marcin Goralewski, Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2002-02-07 00:00

Grupa akcjonariuszy z BRE Bankiem na czele zażądała zwołania NWZA. Inwestorzy kontrolują ponad 20 proc. akcji holdingu. Podczas obrad miałaby zostać wybrana nowa rada nadzorcza. Waldemar Siwak, p.o. prezesa spółki wyznacza termin walnego na 25 maja. BRE domaga się wcześniejszego spotkania i kieruje sprawę do sądu. Decyzji można spodziewać się w przyszłym tygodniu.

Elektrim złożył w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez osoby działające w imieniu BRE Banku. Spółka zarzuca im skupowanie akcji holdingu z wykorzystaniem informacji poufnych. Najprawdopodobniej go wycofa.

Zbigniew Jakubas, który wraz z BRE Bankiem domaga się walnego, oskarża część rady nadzorczej i p.o. prezesa o świadome dążenie do bankructwa Elektrimu. Jednocześnie składa wniosek w prokuraturze, sugerując popełnienie przestępstwa przez Waldemara Siwaka. Prezes spółki zapowiada złożenie pozwu przeciwko Zbigniewowi Jakubasowi. Uważa, że jego dobra osobiste zostały naruszone.

W styczniu sąd gospodarczy zdecydował o otwarciu postępowania układowego Elektrimu. Wierzyciele spółki złożyli też pozew przed sądem w Londynie. Chcą odzyskać 480 mln EUR. Układ może zakończyć się w ciągu kilku miesięcy. Jeśli zostanie odrzucony, Elektrim zbankrutuje.

Od kilku lat przed sądem arbitrażowym w Wiedniu toczy się sprawa z powództwa Deutsche Telekom. Niemcy zarzucają polskiej spółce, że łamiąc prawo kupiła m.in. od BRE Banku, Warty i Kulczyk Holding udziały w Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatorze sieci Era

Wcześniej Elektrim był zaangażowany w spory z np. PenneCom czy Eastbridge. Sprawy przegrał i wypłacił kilkadziesiąt milionów dolarów odszkodowania.