Czytasz dzięki

Sądy popierają kumulację pomocy w strefach

opublikowano: 17-04-2017, 22:00

Choć urzędy skarbowe są na „nie”, to sądy przychylają się do wykorzystywania zwolnienia z CIT łącznie, a nie w kawałkach.

Przedsiębiorcy, którzy inwestują w specjalnych strefach ekonomicznych (SSE) i korzystają ze zwolnień podatkowych, nie mają lekko. Pojawił się problem z obliczaniem przychodów, które można zwolnić z CIT w przypadku rozbudowy fabryki. Przez ostatnią dekadę przedsiębiorca, który reinwestował, otrzymywał kolejne zezwolenia, a zwolnienia podatkowe wykorzystywał chronologicznie — najpierw limit z pierwszego zezwolenia, potem następnego itd.

ALBO, ALBO:
ALBO, ALBO:
Ministerstwo Finansów musi odpuścić w kwestii rozdzielania pomocy publicznej na pojedyncze projekty albo zmienić przepisy. Mam nadzieję, że wybierze pierwsze rozwiązanie — mówi Marek Sienkiewicz, dyrektor w zespole SSE w Deloitcie.
FOT. ARC

Wszystko zmieniło się po 2014 r., gdy pojawiła się pierwsza negatywna interpretacja. Otrzymał ją przedsiębiorca, który chciał łączyć pomoc publiczną w zakładach w dwóch różnych miejscach na terenie SSE. Od tej pory dyrektorzy izb skarbowych zaczęli wydawać interpretacje, z których wynika, że pomoc publiczną trzeba wykorzystywać w kawałkach i na konkretne projekty. Oznacza to, że zezwolenie na inwestycję polegającą na rozbudowie hali i dostawieniu trzech linii produkcyjnych pozwala na zwolnienie z CIT wyłącznie przychodów generowanych przez te linie.

— Takie podejście panowało kilkanaście lat temu, ale dzielenie wyniku podatkowego i pomocy publicznej na każdy z nowych projektów w jednej firmie było bardzo trudne, wręcz niemożliwe. W praktyce powstrzymywało to firmy od ubiegania się o nowe zezwolenia. Dlatego w 2007 r. ówczesne Ministerstwo Gospodarki pod pewnymi warunkami pozwoliło wykorzystywać pomoc publiczną bez podziału zwolnienia na każde zezwolenie. Po tym piśmie do końca 2014 r. wszystkie interpretacje urzędów skarbowych były pozytywne. Potem pojawiły się odmienne — mówi Marek Sienkiewicz, dyrektor w zespole SSE w Deloicie. Co gorsza, zaszkodziło to firmom, które wcześniej dostały korzystne interpretacje.

— Interpretacje indywidualne wydane niektórym przedsiębiorcom zostały przez ministra finansów z urzędu zmienione na negatywne — mówi Paweł Tynel, partner w EY. Jedynym skutkiem zmiany podejścia jest utrudnienie życia przedsiębiorców.

— Wydzielanie pomocy na poszczególne zezwolenia niczemu nie służy, tylko zwiększa obciążenia administracyjne. Poprzez łączenie pomocy z kilku zezwoleń przedsiębiorcy nie uzyskują więcej wsparcia — mówi Paweł Tynel. Dotychczas podczas kontroli żaden urzędnik nie zażądał jeszczerozliczeń zgodnych z niekorzystnymi dla firm interpretacjami.

Wiele spółek, obawiając się tego, założyło jednak sprawy w sądzie. Większość wygrała. — Tylko w zeszłym miesiącu zapadły pozytywne wyroki w Szczecinie i Poznaniu. Ministerstwo Finansów za każdym razem składa skargi kasacyjne. To na razie potyczki sądowe — mówi Marek Sienkiewicz.

Takie potyczki są jednak czasochłonne, więc niewiele z zaskarżonych interpretacji zdążyło dotychczas trafić przed Naczelny Sąd Administracyjny.

— Tam, gdzie się to udało, NSA nie miał wątpliwości: z przepisów nie wynika, by zwolniony z opodatkowania był tylko dochód osiągnięty z inwestycji zrealizowanej na podstawie tego zezwolenia. Przedsiębiorca powinien móc sukcesywnie wykorzystywać limity pomocy publicznej dostępnejna podstawie kolejno otrzymywanych zezwoleń — mówi Paweł Tynel.

Uważa, że przepisy umożliwiające zmianę interpretacji z urzędu powinny działać w obie strony, więc również na korzyść przedsiębiorców. — Jeżeli więc utrzyma się dotychczasowa prokumulacyjna linia orzecznicza sądów administracyjnych, należałoby oczekiwać, że negatywne interpretacje wydawane od 2015 r. zostaną zmienione na pozytywne. To może jednak potrwać. Do tego czasu firmom strefowym pozostaje uzbroić się w cierpliwość i szukać innych sposobów na potwierdzenie prawidłowości przyjętego sposobu rozliczania — mówi Paweł Tynel.

Ministerstwo Finansów ograniczyło komentarz do stwierdzenia, że każda sprawa wymaga indywidualnego rozpatrzenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane