Ustępujący prezes Trybunału Konstytucyjnego Marek Safjan uważa, że media powinny często informować o pracy Trybunału, bo taka rzetelna informacja to - według niego - jedyna droga do poprawienia świadomości prawnej obywateli.
Safjan w niedzielę kończy swą 9-letnią kadencję w TK. W piątek po raz ostatni wziął udział w rozprawie przed Trybunałem. Zgłosił zdanie odrębne do wyroku TK uznającego za zgodne z konstytucją przepisy nowelizacji samorządowej ordynacji wyborczej.
Na konferencji prasowej po piątkowym orzeczeniu Trybunału Safjan podziękował dziennikarzom za współpracę w trakcie jego urzędowania w TK. Ocenił, że przed jego kadencją mniej było kontaktów mediów z sędziami TK.
Namawiał dziennikarzy, aby często informowali o tym, co się dzieje w Trybunale. Bo - jak dodał - nie ma innej drogi niż dobra i rzetelna informacji do poprawienia świadomości prawnej obywateli.
Według ustępującego prezesa TK, w Polsce ciągle panuje przekonanie, że "każdy organ państwa, każda instytucja, każda osoba publiczna tak naprawdę reprezentuje czyjś interes".
"Utrwalanie tego przekonania w społeczeństwie bardzo szkodzi demokracji, odbiera jej wiarygodność, prowadzi do tego, że być może w najbliższych wyborach weźmie udział 20 proc. osób - nie więcej" - ocenił Safjan. Jak dodał, tego rodzaju stan ducha społeczeństwa trzeba zmienić.
"Trzeba pracować nad tym, by świadomość konstytucyjna i postrzeganie państwa opierało się na zupełnie innych wartościach, by Rzeczpospolita jawiła się coraz częściej w oczach obywateli jako wartość, a nie jako państwo, o którym ciągle mówimy jako o państwie rządzonym przez +onych+" - powiedział prezes TK.
Za rzecz ogromnej wagi Safjan uznał przeprowadzenie zmian w modelu dochodzenia do zawodu sędziego.
Przypomniał, że Trybunał sygnalizował niedawno prezydentowi, premierowi, parlamentowi "rzecz niezwykle niepokojącą", to znaczy, że być może jest tak, iż w Polsce w sądach rejonowych około 40 proc., a w niektórych sądach 50 proc. osób orzekających nie korzysta z pełnych gwarancji niezawisłości sędziowskiej.
Asesorzy - podkreślił Safjan - którzy w niektórych sądach stanowią 50 proc. składu orzekającego są "mianowani przez ministra sprawiedliwości, a więc nie w trybie przewidziany przez konstytucję, nie korzystają z takich gwarancji nieusuwalności jak sędziowie, mają przy sobie sędziego konsultanta i podlegają ocenie, która może ważyć o ich przyszłej karierze zawodowej".
"Wszystkie te elementy składają się na to, że asesor być może nie wydaje wyroków, które opierają się na w pełni niezależnej i niezawisłej ocenie spraw toczących się przed sądami rejonowymi" - powiedział Safjan.
Według niego, polski model dochodzenia do zawodu sędziowskiego jest ułomny. Obecny model trzeba - w jego opinii - zastąpić np. takim, który będzie pozwalał na dochodzenie do zawodu sędziowskiego z innych zawodów, np. adwokata, radcy prawnego, prokuratora.
Safjan prosił dziennikarzy, aby nadali temu zagadnieniu "odpowiednią rangę". "To jest znacznie ważniejsza rzecz niż sprawa Lesiaka, niż taśmy, niż parę innych rzeczy, o których się namiętnie dyskutuje w naszych mediach" - ocenił ustępujący prezes TK.
(PAP)