Saipem w ogniu afery łapówkarskiej

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2012-12-06 17:01

Czwartek niezbyt miło zapisze się w pamięci akcjonariuszy spółki Saipem. Kurs akcji lidera konsorcjum budującego gazoport w Świnoujściu zniżkował nawet o ponad 14,3 proc. co jest największym spadkiem od 21 listopada 2008 r.

Był to także drugi pod względem skali przeceny wynik wśród spółek wchodzących w skład indeksu Stoxx Europe 600.

źródło: Bloomberg
źródło: Bloomberg
None
None

Powodem tak znaczącej korekty stała się informacja, iż dyrektor wykonawczy spółki Pietro Franco Tali zrezygnował ze stanowiska w związku ze śledztwem ws. kontraktów w Algierii.

Do dymisji podał się również dyrektor finansowy Alessandro Bernini. Kierowanie spółką powierzone zostało Umberto Vergine’mu. Tali dowodził Saipem od 2000 r.

Prokuratura bada, czy włoska spółka płaciła łapówki, aby pozyskać kontrakt warty 580 mln EUR na budowę gazociągu w Algierii.

Analitycy banku Exane napisali w czwartek, że Saipem może stracić umowy w Algierii, które mają około 4-proc. udział w portfelu zamówień spółki i stanowią około 2,6 proc. w rocznych jej przychodach. Dodatkowo istnieje ryzyko nałożenia kary co będzie miało przełożenie na zyski spółki.