Europa powinna dostrzec dramatyczne zmiany, jakie zaszły w ciągu tego roku i wykorzystać je w budowaniu wspólnej wizji — twierdzą politycy i ekonomiści zgromadzeni na drugim Europejskim Forum Gospodarczym w Salzburgu.
Podczas dwudniowego drugiego Europejskiego Forum Gospodarczego w Salzburgu szefowie 11 państw i ekonomiści debatują na temat wizji wspólnej Europy, procesów transformacji, a także zagrożeń i szans, jakie niesie ze sobą integracja europejska.
— Uwaga powinna być skierowana w stronę reform instytucji oraz ogólnego wzrostu gospodarczego. W centrum zainteresowania powinny także znaleźć się reformy strukturalne — uważają uczestnicy kongresu.
Ich zdaniem, obowiązujący do tej pory model światowego biznesu został zakwestionowany. Najważniejsze teraz jest, aby jak najszybciej określić strategię, która pomoże firmom na bezpieczne działanie w czasach recesji. Uczestnicy kongresu podkreślali także konieczność odbudowy zaufania rynku po licznych aferach związanych z twórczą księgowością w wielkich firmach.
Kraje Unii Europejskiej, podobnie jak cała gospodarka światowa, mocno odczuwają skutki spowolnienia gospodarczego.
— UE radzi sobie gorzej niż USA, natomiast kraje Europy Środkowej i Wschodniej opierają się skutecznie recesji — oceniają ekonomiści.
— Mimo obecnego osłabienia gospodarczego kontynentu europejskiego Czechy i Węgry powinny osiągnąć w tym roku wzrost PKB między 3 a 4 proc. Jednak inne kraje kandydujące do UE, w tym Polska, są w trudniejszej sytuacji — mówił Juergen von Hagen, dyrektor ośrodka badań integracji europejskiej.
Dla UE wskaźnik wzrostu PKB ma wynieść 1,25 proc.