Sama nowelizacja prawa nie oddłuży spółek z GPW

Sebastian Gawłowski, Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2002-08-14 00:00

Nowe prawo upadłościowe może pomóc w oddłużeniu spółek notowanych na GPW. Jednak zainteresowani wyjście z sytuacji uzależniają od dobrej woli wierzycieli. Prawnicy ostrzegają, że sama nowelizacja ustawy nie pomoże potencjalnym bankrutom.

Nowelizacja prawa upadłościowego proponowana przez Grzegorza Kołodkę, ministra finansów, zwiększy elastyczność prowadzonych postępowań układowych oraz upadłościowych. To z kolei może pomóc w oddłużeniu przedsiębiorstw i zabezpieczyć interesy wierzycieli.

W ocenie prawników, sama nowelizacja przepisów upadłościowych nie rozwiąże problemów spółek.

— Celem nowelizacji prawa upadłościowego jest przede wszystkim jego unowocześnienie oraz dostosowanie obowiązujących procedur do obecnych procesów gospodarczych. Sama nowelizacja nie pomoże potencjalnym bankrutom. Nowela przewiduje m.in. połączenie odrębnych dotychczas postępowań upadłościowego i układowego. Tymczasem upadłość jest efektem trwałej niemożności regulowania zobowiązań. Natomiast wynegocjowanie układu i przyjęcie jego warunków zależy od wierzycieli, którzy uznają, czy spółka prezentuje sensowny plan uratowania przed bankructwem — twierdzi Piotr Wojnar, prawnik zajmujący się spółkami publicznymi.

Porozumienie spółki z wierzycielami w wielu przypadkach graniczy z cudem.

— Według statystyk prowadzonych przez sądy, aż 92 proc. postępowań układowych nie zostaje zrealizowanych — mówi jeden z prezesów giełdowej spółki.

O tym, jak ciężko dogadać się z wierzycielami, przekonał się ostatnio Ocean. Nieprzejednana postawa jednego z banków będącego wierzycielem spółki sprawiła, że sąd ogłosił upadłość warszawskiej firmy handlowej. Warto dodać, że Ocean dogadał się z innymi wierzycielami w sprawie oddłużenia przedsiębiorstwa.

Z pewnością dla wielu firm nowelizacja ustawy ułatwi przeprowadzanie pewnych procedur układowych bądź upadłościowych. Jednak większość specjalistów zaznacza, że zagrożone bankructwem spółki nie powinny tego traktować jako lekarstwa, które rozwiąże problem zadłużonych firm. Każda z nich musi mieć swoją wizję restrukturyzacji długu. Bez poparcia jej ze strony wierzycieli wszelkie starania nie przyniosą efektów.