Spółki giełdowe bardzo często skupiają się na wypracowywaniu zysków i myślą, że automatycznie przełoży się to na ich rynkową wycenę. To błędne założenie. Ostatnie miesiące wyraźnie to pokazały. Przedsiębiorstwa o podobnej zyskowności są wyceniane bardzo zróżnicowanie.
W tych spółkach, które są relatywnie nisko wyceniane przez rynek, zawodzi często komunikacja z rynkiem. Ostatecznym celem działania firm powinna być bowiem maksymalizacja wartości dla właścicieli, wyrażana kursem akcji w długim okresie. Nie jest to jednak cel bezpośredni, jak przychody czy zyski. Fundamenty same nie wystarczą. Nie można liczyć, że analitycy, inwestorzy czy media same domyślą się, jakie są zamierzenia, efekty ich realizacji czy bieżąca sytuacja firmy.
Wiesław Rozłucki
współtwórca GPW i jej prezes w latach 1991-2006