I faktycznie: uruchomienie fizycznego rewersu na gazociągu jamalskim oznacza możliwość dostarczenia do 5,5 mld metrów sześc. gazu rocznie (choć nadal będzie to gaz rosyjski). Do tego dochodzi połączenie w Lasowie na granicy z Niemcami i 0,5 mld metrów sześc. przez interkonektor w Cieszynie z Czechami. Z opóźnieniami, ale jednak, od przyszłego roku będziemy też importować katarski LNG.

Podsumowując, z tych około 11 mld m sześc. gazu ziemnego, które co roku zużywa Polska, około 7,5 mld m sześc. jesteśmy w stanie kupić nie bezpośrednio od Rosji. Wydawałoby się, że jest świetnie, prawda? Spójrzmy jednak na sytuację, w której znaleźliśmy się w ciągu ostatnich dwóch dekad.
W 1990 r. importowaliśmy z Rosji niespełna 6 mld m sześc. gazu i mniej niż 7 mln ton ropy naftowej rocznie. Dziś zakupy ze wschodu wzrosły o ponad połowę, do 9,6 mld m sześc., a ropy ponad trzykrotnie – do 23 mln ton. W tym czasie ceny obu surowców wzrosły prawie czterokrotnie. W rezultacie na rosyjski gaz i ropę wydajemy już ok. 75 mld zł rocznie. Dla porównania polski deficyt handlu zagranicznego wynosi ok. 40 mld zł.
Bilans i tak nie jest najgorszy, bo z przeprowadzonych w latach 90. analiz firm doradczych i rządu wynikało, że do 2010 roku polskie zużycie gazu wzrośnie od 22 do 45 mld m sześc. W rzeczywistości wyniosło 14,5 mld m sześc.
Skąd takie prognozy? Rząd zakładał, że gazyfikacja kraju będzie postępować o wiele szybciej. Spółki gazownicze miały intensywnie rozbudowywać sieci, a Polacy masowo zamieniać piece węglowe na nowoczesne kotły gazowe.
Na błękitne paliwo przestawiać miała się także energetyka. Jednak rosnące ceny odstraszyły wielu potencjalnych nabywców. Nieopłacalna stała się także budowa elektrowni gazowych.
Rząd nadal jednak stawia na gaz. Zgodnie z przyjętym w styczniu Programem Polskiej Energetyki Jądrowej udział gazu ziemnego w produkcji prądu ma wzrastać z obecnych 3 proc. do 9 proc. w 2030 roku. To oznacza, że Polska przez kolejne lata będzie zwiększać import.
Dlaczego mimo obecnych problemów na Ukrainie w Polsce z góry wiemy, że uzależnienie od gazu będzie rosło? Więcej na ten temat na WysokieNapiecie.pl
