Sami Swoi. Nie ma mocnych?

Marcin Kuśmierz
opublikowano: 2004-08-03 00:00

Operator sieci Plus GSM zainaugurował start nowej marki. Sami Swoi mogą odnieść sukces, bo unikają bezpośredniej konfrontacji z konkurentami.

Sami Swoi ma trafić do grupy starszych użytkowników bez względu na miejsce zamieszkania.

— Chcemy trafić do ludzi, którzy dotychczas do telefonów komórkowych podchodzili nieufnie — tłumaczy Artur Musiał, szef projektu Sami Swoi.

Operator chce kusić nie tylko prostotą oferty, ale i przekazu do klientów. Język komunikacji ma być przejrzysty, a instrukcje obsługi telefonów czy zdrapek ilustrowane.

Oferta Sami Swoi nie zaskoczyła cenami. Minuta połączenia do innych sieci kosztuje 90 gr. brutto niezależnie od pory czy dnia, w jakim wykonuje się połączenie.

Jednym z filarów rynkowego sukcesu Sami Swoi ma być dobra dystrybucja pakietów startowych i zdrapek. Polkomtel opiera ją na placówkach Poczty Polskiej oraz sieciach dystrybutorskich Milo i Kolportera. W założeniu ma to zapewnić dostęp do ponad 8 tys. punktów sprzedaży w każdej części Polski.

Okiem eksperta

Pomysł dobry, a wykonanie?

Sami Swoi mogą trafić do ludzi, którzy z telefonii komórkowej jeszcze nie korzystali - głównie w miasteczkach i terenach wiejskich. Problemem może okazać się efektywność dystrubucji opartej głównie o placówki pocztowe, bo pracowników urzędów ciężko jest zmotywować do wydajnej pracy na rzecz króregokolwiek z operatorów.

Paweł Brukszo, Dyrektor w KPMG