Sami Swoi przenoszą się do miast

Marcin Kuśmierz
opublikowano: 2005-04-07 00:00

Operator zmienia ofertę usługi Sami Swoi, która wystartowała w sierpniu 2004 r. Powodem jest słaba sprzedaż.

Polkomtel już nie zawęża odbiorców usługi Sami Swoi do mieszkańców małych miast i wsi. Po ośmiu miesiącach od debiutu pozyskał tylko 370 tys. klientów. Apetyt był większy.

Zamiast stacjonarnego

— Znacznie poszerzyliśmy grupę docelową. Jedynym wyznacznikiem będzie teraz wiek: ofertę kierujemy do osób powyżej 25 roku życia — mówi Monika Warska, szefowa zespołu produktowego Sami Swoi.

O mieszkańców miast Polkomtel chce walczyć przede wszystkim ceną. Operator podkreśla niski koszt połączeń wewnątrz sieci i na telefony stacjonarne (24 gr brutto za minutę). Chce, by usługę Sami Swoi zaczęto traktować jako substytut aparatu domowego. Przewagą oferty Polkomtela ma być jednosekundowe naliczanie czasu rozmowy i brak abonamentu.

Komórkowi konkurenci na te działania patrzą ze spokojem. Dotychczas żaden z nich nie zdecydował się obniżyć na stałe cen usług.

— Po zmianach u konkurencji nie zaobserwowaliśmy zmniejszenia zainteresowania ofertami na kartę — mówi Jacek Kalinowski, rzecznik Centertela.

Będzie roaming

Polkomtel chce w ofercie Sami Swoi do połączeń głosowych i SMS dodać nowe usługi: w czerwcu dostępny będzie roaming międzynarodowy, a po wakacjach karty SIM z dostępem do serwisów informacyjnych i lokalizacyjnych. W najbliższym czasie nie będzie jednak transmisji danych GPRS ani wiadomości MMS.

— Oferta skierowana jest przede wszystkim do osób korzystających z tanich usług głosowych — wyjaśnia Monika Warska.

Polkomtel nie planuje wprowadzenia usługi Sami Swoi do sklepów firmowych i punktów dilerskich. Obecnie jest ona dostępna w ponad 10 tys. punktów, m.in. na pocztach, w sklepach Żabka Polska i salonikach prasowych Kolportera.

10 kwietnia zakończy się miesięczna akcja promocyjna w centrach handlowych w ponad 30 miastach. Operator nie chce się chwalić jej budżetem.

Specjaliści od reklamy są ostrożni w ocenie szans oferty Sami Swoi w miastach. Przeszkodą może okazać się jej… dobra rozpoznawalność.

— Repozycjonowanie tej marki może okazać się dużym problemem. Większość ludzi nie chce być utożsamiana z mieszkańcami wsi czy małych miasteczek, nawet jeśli tam mieszka — mówi przedstawiciel dużej agencji reklamowej.

Okiem eksperta

Ryzyko rozmycia marki

Repozycjonowanie oferty Sami Swoi i zainteresowanie nią mieszkańców miast nie zmieni sytuacji na rynku. Wizerunek marki zostanie rozmyty, co może odbić się niekorzyst-nie na sprzedaży. Segment klientów wiejskich ma nadal niską penetrację i konkurencja w nim jest umiarkowana.

Paweł Brukszo dyrektor w KPMG