Samorządy chcą przejąć WKD

Adam Brzozowski
opublikowano: 2003-07-30 00:00

Władze gmin znajdujących się na trasie Warszawskiej Kolei Dojazdowej przygotowały plan komunalizacji spółki należącej do PKP. Kolej raczej myśli o prywatnym inwestorze.

Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego oraz władze Grodziska Mazowieckiego, Pruszkowa, Milanówka, Podkowy Leśnej, Brwinowa i Michałowic zaprezentowały własną koncepcję prywatyzacji grodziskiej spółki PKP Warszawska Kolej Dojazdowa. Prywatyzacja w ich rozumieniu polegać ma na... komunalizacji firmy. Samorządy argumentują, że oprócz argumentów ekonomicznych, należy uwzględnić czynnik społeczny.

Według Bogusława Kowalskiego, wicemarszałka województwa, koncepcje prywatyzacji WKD zaproponowane w analizie firmy Arthur Andersen w ubiegłym roku, są nie do przyjęcia przez samorządy. Zgodnie z dokumentem, kolejka zarządzana byłaby przez prywatnego inwestora, zaś gminy finansowałyby część inwestycji w infrastrukturę.

— Prywatny inwestor, w momencie zakupu spółki, wymieni część wagonów na nowe, przy czym podwyższy ceny biletów. Samorządy nie powinny się temu biernie przyglądać, lecz mieć wpływ na decydowanie o polityce transportowej WKD — uważa Bogusław Kowalski.

Do zarządzania spółką samorządy znajdujące się na trasie kolejki powinny — według Bugusława Kowalskiego — założyć związek gmin. Mógłby on objąć udziały spółki WKD wnosząc aportem autobus szynowy wartości 10,3 mln zł. Pojazd został zamówiony w PESA Bydgoszcz z dotacji do przewozów regionalnych i trafi do eksploatacji w 2004 r.

— Ustawa o restrukturyzacji PKP dopuszcza przekazanie związkowi gminnemu majątku spółki, jeśli zaś potrzebne będą środki m.in. na modernizację taboru, zaprosimy do negocjacji inwestora strategicznego — mówi Bogusław Kowalski.

Dodaje, że dzięki istotnej roli samorządu w spółce, będzie jej łatwiej pozyskać fundusze UE.

Maria Wasiak, dyrektor biura prywatyzacji PKP, przedstawia inny scenariusz dla WKD.

— Inwestor w zamian za poczynione inwestycje, otrzymałby wieloletni kontrakt z samorządami, np. na 15 lat, na wykonywanie usług publicznych — przewozów. Samorządy pozostające poza spółką — jako zarządca linii — mogłyby nadzorować działania spółki i w razie potrzeby zerwać z nią umowę — opowiada Maria Wasiak.

Decyzja o wyborze wariantu prywatyzacji WKD zapadnie w PKP i Ministerstwie Infrastruktury na przełomie 2003 i 2004 r.

100 proc. udziałów w spółce WKD mają PKP. Firma zatrudnia 220 osób, zarządza liniami długości 63 km. Dziennie przewozi 25 tys. pasażerów. Dysponuje 35 zestawami pociągów elektrycznych. Spółka każdego roku ponosi stratę rzędu kilkuset milionów złotych. Jej powodem są m.in. niskie wpływy z budżetu państwa z tytułu refundacji ulg w przewozach.