Od szczytu sprzed trzech tygodni notowania Apple’a spadły o 8,9 proc. To oznacza, że z wartości rynkowej największej pod względem kapitalizacji spółki świata wyparowało 67 mld USD. Przecena Apple’a niknie jednak w cieniu tego, co dzieje się z notowaniami jego głównego konkurenta — Samsung Electronics.
Notowania Apple’a wciąż znajdują się prawie 10 proc. wyżej niż na początku roku, podczas gdy kurs Samsung Electronics jest 16 proc. pod kreską. W rezultacie, relacja cen akcji obu spółek już jest najkorzystniejsza dla Apple’a od dwudziestu lat. Za sprawą spadającego popytu na produkowane przez spółkę smartfony w drugim kwartale koreański wytwórca elektroniki zanotował piąty z rzędu spadek zysku. Samsung Electronics pozostaje największym pod względem wartości sprzedaży producentem smartfonów na świecie, jednak jego udziały rynkowe spadają pod naporem konkurentów chińskich, a w lipcu spółka przyznała, że może być zmuszona do obcięcia cen modelu S6, będącego smartfonem z górnej półki. — Słaba sprzedaż S6 potwierdziła, że Samsung nie może liczyć na pobicie Apple’a pod względem lojalności użytkowników wobec marki. Obniżki cen mogą zwiększyć sprzedaż, jednak wątpię, żeby ożywiły wzrost zysków — oceniał w wypowiedzi dla Bloomberga Yoo Eui Hyung, analityk biura maklerskiego Dongbu Securities. © Ⓟ