SanoRice ma apetyt na polskie wafle ryżowe

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2015-03-12 00:00

Europejski gigant zapowiada przejęcie albo inwestycję typu brownfield.

SanoRice, producent wafli ryżowych z fabrykami w Holandii, Włoszech i Belgii, szuka przyczółka do ekspansji w Europie Wschodniej. Wybierze Polskę lub Czechy.

DUŻO MIEJSCA:
DUŻO MIEJSCA:
Wafle ryżowe uznawane są za produkt z dużym potencjałem rozwoju sprzedaży — należą do kategorii zdrowej żywności, ale w przeciwieństwie do wielu produktów bio i eko są szeroko dostępne również w super i hipermarketach oraz dyskontach.
Grzegorz Kawecki

— W ciągu dwóch lat rozpoczniemy produkcję w jednym z tych państw — zapowiada Robert Vreeman, dyrektor finansowy SanoRice. Firmę interesuje przejęcie lokalnego, branżowego producenta o rocznych przychodach na poziomie 40-50 mln EUR. Wiadomo, że w Polsce toczą się dwa procesy sprzedaży firm z tej branży. To Good Food Products, należący do funduszu Resource Partners, i Sonko, znajdujące się w rękach założycieli. — Mamy krótką listę, na której znajduje się kilku branżowych i finansowych graczy — informuje Ryszard Wojtkowski, prezes Resource Partners.

Co ciekawe, Good Food Products ma silną pozycję m.in. w Holandii, rodzimym rynku SanoRice.

— Przejęcie firmy ma oczywistą przewagę nad budową fabryki od zera — daje dostęp do klientów, doświadczonych na lokalnym rynku zarządzających, już działających linii produkcyjnych i oznacza dużą oszczędność czasu. Jeśli jednak nie uda nam się kupić producenta wafli ryżowych, po prostu kupimy hale produkcyjne albo najmiemy je i wstawimy maszyny— zapowiada Robert Vreeman. SanoRice twierdzi, że jest największym producentem wafli ryżowych w Europie.

— Mamy mocną pozycję na północy, południu i zachodzie kontynentu. Czas na wschód. Patrząc na ogólnoświatowe trendy w spożywaniu zdrowej żywności Polska i sąsiadujące z nią kraje mają jeszcze duży potencjał wzrostu konsumpcji — twierdzi Robert Vreeman.

Polski rynek jednak nie powala na kolana ani wartością, ani tempem wzrostu. Według różnych szacunków, rocznie płacimy za wafle ryżowe od 100 do 150 mln zł, kupując co roku o 1-2 proc. więcej. Kategoria wciąż przyciąga jednak kolejnych graczy. Niedawno zadebiutowało na tym rynku Sante, specjalizujące się w zdrowej żywności. Polscy producenci rośli dynamicznie dzięki rozwojowi eksportu.

— Potencjalna inwestycja w Polsce miałaby też służyć zaopatrywaniu rynków eksportowych. Od początku założyliśmy, że jeśli przejmiemy fabrykę, to z wizją jej rozbudowy. Rocznie nasza sprzedaż rośnie o około 10 proc., więc potrzebujemy mocy produkcyjnych, żeby być w stanie utrzymać tę dynamikę — zaznacza Robert Vreeman.

Przychody SanoRice to około 85 mln EUR. Firma wyspecjalizowała się w produkcji wafli ryżowych private label i white label, a więc (odpowiednio) — pod marką sieci handlowych i na zlecenie innych firm, które później nakładają na produkt własną markę.

— Jesteśmy w tym dobrzy, więc nie zamierzamy wchodzić w produkcję brandową — mówi Robert Vreeman. [MICH] © Ⓟ