Notowania Sanwilu oscylują na linii krótkoterminowego trendu wzrostowego. Silnym wsparciem jest dla nich obecnie wtorkowe okno hossy, które od góry wyznacza 0,95 zł. Wzrosty notowań opierają się przede wszystkim na wysoce optymistycznych założeniach rynku, które mają jednak pewne racjonalne podstawy.
Ubiegłoroczne wyniki są co prawda słabe, ale za to w ostatnim czasie pojawiły się dwie ważne informacje. Po pierwsze, list, który spółka otrzymała od irlandzkiego kontrahenta Trimproof. Firma ta rozważa nabycie do 25 proc. akcji Sanwilu i zapewne będzie je musiała kupować na rynku. Po drugie, spółka poinformowała o wpisaniu jej na listę autoryzowanych dostawców IKEA, co ma się przełożyć na wyniki już w pierwszym kwartale tego roku. W rezultacie spełnienia choćby jednego z wymienionych czynników Sanwil może przestać być groszową spółką.