Sanwil przeprasza, KNF chce wyjaśnień

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 23-01-2009, 07:28

Rok temu przemyska firma pozyskała z emisji akcji 52 mln zł. Pieniądze, które miała zainwestować, traci jednak na  spekulacjach walutowych.

Serial pod tytułem „opcyjne przygody spółek giełdowych” trwa w najlepsze. W ostatnich dniach w jednej z głównych ról wystąpił Sanwil.

- To skandaliczna sytuacja. Na dojrzałej giełdzie nigdy by się nie zdarzyła – żali się nam drobny akcjonariusz spółki.

Producent skór ekologicznych i materiałów powlekanych poinformował w lakonicznym komunikacie, że część środków pozyskanych z ubiegłorocznej emisji akcji zabrały mu banki. Powód? Rozliczenie toksycznych opcji walutowych. Już wcześniej (7 stycznia) spółka zaskoczyła inwestorów, że na koniec 2008 roku wartość jej zobowiązań z tytułu opcji to 12,5 mln zł.

- Nic nie możemy poradzić. Banki pobrały środki z naszego rachunku. Bankowcy nie są skłonni do ugody czy porozumienia, kiedy widzą, że spółka ma pieniądze na koncie. Mogę tylko przeprosić inwestorów, że w ten sposób wydawane są środki z emisji – mówi nam Piotr Kwaśniewski, prezes Sanwilu (na początku roku zastąpił Jacka Rudnickiego).

Nasuwa się jednak pytanie, czy wszystko odbyło się zgodnie z przepisami prawa. Sanwil zamiast bowiem wydawać pieniądze na akwizycje (tak obiecywał inwestorom w prospekcie emisyjnym), reguluje zobowiązania wynikające z transakcji opcyjnych.

„Puls Biznesu” dowiedział się, że sprawie przyjrzy się nadzorca rynku kapitałowego, Komisja Nadzoru Finansowego (KNF).

 - Głównym celem emisji były akwizycje. Sanwil wskazał też alternatywne cele emisji, w przypadku trudności w realizacji przejęć, ale nie było tam rozliczenia opcji walutowych ani pożyczki dla spółki zależnej. Będziemy wyjaśniać ze spółką tę sytuację, głównie pod kątem prawdziwości informacji zawartych w prospekcie emisyjnym. Warto też zwrócić uwagę, że raport bieżący jest bardzo ogólny - nie ma słowa o tym, jaka część środków wykorzystana zostanie na rozliczenie opcji – wskazuje Łukasz Dajnowicz z KNF. 
 
Więcej w dzisiejszym "Pulsie Biznesu"

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane