Sapa Aluminium liczy na efekt skali

MG
opublikowano: 2007-06-18 00:00

700 pracowników, 30 mln zł inwestycji — polski oddział Sapa Aluminium realizuje plany. Fuzja z Alcoa może jednak zmienić strategię.

700 pracowników, 30 mln zł inwestycji — polski oddział Sapa Aluminium realizuje plany. Fuzja z Alcoa może jednak zmienić strategię.

Tydzień temu koncerny Orkla i Alcoa podpisały umowę o połączeniu spółki Sapa i części firmy Alcoa zajmującej się produkcją profili aluminiowych z miękkich stopów. Nowa spółka, Sapa AB, w ciągu półtora roku wejdzie na giełdę.

— Jest za wcześnie, by już mówić o skutkach fuzji w Polsce. Jednak możliwości są ogromne. Połączone firmy mają 25 proc. polskiego rynku — uważa Peter Arendt, dyrektor Sapa Aluminium Sp. z o.o.

Firma kontynuuje w Polsce inwestycje, które zaczęła w ubiegłym roku, gdy wydała 30 mln zł na podwojenie mocy produkcyjnych zakładu w Trzciance w Wielkopolsce. Zwiększyła zatrudnienie z 560 osób do 700 osób.

W łódzkim zakładzie, gdzie lakierowane i produkowane są elementy dla branży samochodowej (m.in. relingi dla koncernu Dacia), firma zbuduje halę produkcyjną, w której znajdzie się anodownia do krótkich elementów. Także w Trzciance do końca roku powstanie nowa anodownia o dwukrotnie większej wydajności. Z wcześniejszych wypowiedzi Petera Arendta wynika, że te dwie inwestycje sięgną 23 mln zł, jednak teraz nie chciał on potwierdzić tej kwoty. Władze Trzcianki rezerwują dla firmy kilkanaście hektarów terenu.

— Faktycznie, są tu możliwości dalszego rozwoju, ale pewne stare plany mogą się zmienić — mówi wymijająco Peter Arendt.

Od początku działalności w Polsce, czyli 1992 r., Sapa reinwestowała wszystkie zyski. Alcoa nie ma w naszym kraju żadnej fabryki.

— Tak się złożyło, że firmy się uzupełniają i tam, gdzie fabryk nie miała Sapa, miała je Alcoa. Sapa była obecna m.in. w Polsce, Słowacji i Portugalii, a Alcoa w Rumunii, na Węgrzech, Hiszpanii i Włoszech. Wyjątek to Anglia i Holandia. Uzupełniamy się też asortymentem — twierdzi szef polskiej spółki.

Alcoa specjalizowała się w sprzedaży towarów o dużym wolumenie, ale jej produkty były dość standardowe. Z kolei Sapa sprzedaje mniejszy tonaż, ale produkty tej firmy są bardziej zaawansowane.

Polska spółka wyeksportowała w ubiegłym roku 25 proc. sprzedaży. W tym może to być około 30 proc. Właśnie ruszyła sprzedaż na Ukrainie. W 2006 r. Sapa Aluminium Sp. z o.o. miała 306 mln zł przychodów, w tym mają one sięgnąć 360 mln zł.