Saturn TFI poluje na zyski i klientów

Jagoda Fryc
opublikowano: 2015-05-18 00:00

Im większe zawirowania i niepewność na świecie, tym więcej okazji do zarobku — przekonuje Tomasz Piwoński, zarządzający funduszem Solution One.

Do 29 maja zamożni inwestorzy mogą zapisywać się na certyfikaty Solution One FIZ. Ten niszowy fundusz, znajdujący się w ofercie Saturn TFI, celuje w rzadko odwiedzane przez rywali zakątki rynku finansowego i jak ryba w wodzie czuje się na foreksie.

— Bazujemy na takich strategiach, jak arbitraż, transakcje o bardzo wysokich współczynnikach zysku do ryzyka oraz carry trading. Wykorzystujemy także wszelkie zawirowania na świecie, na przykład bardzo wysokie stopy procentowe w Turcji, gwałtowne osłabienie rubla itp. Im większe turbulencje i niepewność na świecie, tym więcej okazji inwestycyjnych — ujawnia Tomasz Piwoński.

Przez pół roku działalności strategia ta przyniosła prawie 9 proc. zysku. Teraz fundusz poluje na klientów, a oferta skierowana jest do wybranej grupy inwestorów z grubym portfelem — minimalna kwota inwestycji to równowartość 40 tys. EUR (160 tys. zł).

— Obecnie aktywa Solution One wynoszą 14 mln zł. Wykorzystujemy nieefektywnościrynków, a tego typu fundusze pozostają zazwyczaj niewielkie z uwagi na fakt, że oparte są na pojawiających się okazjach rynkowych, które mogą zostać zaburzone przez napływ zbyt dużego kapitału. Oczekujemy, że będziemy musieli zamknąć przyjmowanie nowych klientów przy poziomie około 100-150 mln zł aktywów — mówi Tomasz Piwoński.

Saturn TFI (dawniej SovereignFund TFI) nie lubi się chwalić. Nie wiadomo, ilu ma klientów i jakiej wielkości aktywami zarządza. W 2010 r. powiernik dostał licencję od Komisji Nadzoru Finansowego i rozpoczął działalność jako pierwsze w Polsce samorządowe TFI. Pomysł jednak nie wypalił, bo OFE, które miały kupować certyfikaty oparte na instrumentach samorządowych, taką inwestycją zainteresowane nie były. SovereignFund wdrożył więc plan B i wszedł w segment produktów optymalizacyjnych oraz funduszy rynku kapitałowego.