Scanway, polski eksporter technologii kosmicznych, przedstawił wyniki za pierwszy kwartał. Powiększył stratę netto do 4,1 mln zł z 1,2 mln zł przed rokiem. Przychody wzrosły o 29 proc. do ok. 3,8 mln zł. Obecny portfel zamówień wynosi 53,5 mln zł, z czego 9 mln euro (ponad 38 mln zł ) to wartość kontraktu zawartego w ubiegłym roku z klientem z Azji.
– Pierwszy kwartał był bardzo intensywny, jeśli chodzi o rozwój spółki i jej technologii oraz dostarczanie klientom naszych produktów – mówił w czwartek Jędrzej Kowalewski, prezes Scanwaya podczas webinaru z inwestorami.
Inwestycje obciążyły wyniki Scanwaya
Strata netto w pierwszym kwartale wynikała m.in. z inwestycji spółki w kolejne etapy realizowanych projektów. Do tego doszły koszty poniesione na zwiększenie powierzchni laboratoryjnej, stworzenie clean roomu, zakup dodatkowego sprzętu i materiałów, a także wydatki na wynagrodzenia dla pracowników.
– Te wszystkie przedsięwzięcia są związane z obsługą większej liczby projektów, a także wzrostem ich złożoności – podkreślił prezes Scanwaya.
Zatrudnienie wzrosło w ostatnim czasie o 37 proc. do 100 osób, z czego 80 to kadra inżynierska.
Sławomir Broniarek, dyrektor finansowy Scanwaya, zwrócił uwagę, że jeszcze w tym roku spółkę czekają wydatki na rozwój technologii i prac B+R w wysokości 12 mln zł.
– Firma ma ciągle przed sobą czas intensywnego wzrostu – ocenił Sławomir Broniarek.
Prezes Scanwaya wyliczył przedsięwzięcia, które udało się zrealizować w tym roku. Wśród nich wymienił m.in. pomyślne uruchomienie wszystkich podsystemów zainstalowanych w ramach konstelacji satelitarnej PIAST dla Ministerstwa Obrony Narodowej.
– Nasze kluczowe komponenty, czyli teleskopy do dwóch satelitów i kamera do trzeciego uzyskały flight heritage [potwierdzenie działania w warunkach kosmicznych – red.]. Przygotowaliśmy się również do dostarczenia naszemu partnerowi ze Stanów Zjednoczonych, Intuitive Machines, teleskopu przeznaczonego do mapowania Księżyca. Prowadzimy też zaawansowane prace nad pierwszym modelem lotnym teleskopu dla Nara Space z Korei Południowej – podkreślił Jędrzej Kowalewski.
W pierwszym kwartale Scanway podpisał umowę z klientem ze Stanów Zjednoczonych na opracowanie i dostarczenie nowej klasy instrumentów optycznych do obserwacji Ziemi. Przewidywana wartość kontraktu to ok. 4,3 mln USD. Obejmuje on również możliwość komercjalizacji danych satelitarnych.
– Ta umowa jest dla nas ważna nie tylko z perspektywy dostarczenia nowej klasy instrumentów optycznych, ale również możliwości rozszerzenia przyszłych strumieni przychodów Scanwaya – zaznaczył Jędrzej Kowalewski.
Spółka zwiększa moce i walczy o nowe zlecenia
Spółka prowadzi zaawansowane rozmowy biznesowe i liczy na nowe kontrakty w najbliższym czasie.
– Jest to związane z rosnącymi mocami produkcyjnymi Scanwaya. Mamy nowe laboratorium i clean room – podkreślił prezes.
Przypomniał, że spółka działa w dwóch segmentach. Dostarcza instrumenty optyczne, w tym teleskopy, kamery i analitykę do mikro- (do 200 kg) i minisatelitów (600 kg). Natomiast w segmencie industry oferuje rozwiązania bazujące na przetwarzaniu danych obrazowych.
– Cel, jaki sobie stawiamy to być jednym z największych integratorów ładunków optycznych w Europie do 2028 r. Jesteśmy na bardzo dobrej drodze do jego osiągnięcia. Eksportujemy produkty na cały świat. Działamy na rynkach amerykańskim, azjatyckim i europejskim. Widzimy bardzo duży potencjał wzrostu eksportu naszych produktów w kierunkach egzotycznych – podkreślił Jędrzej Kowalewski.
Dodał, że aż 88 proc. ubiegłorocznych przychodów spółki wynikało z eksportu produktów. Scanway zamknął je na poziomie 24,3 mln zł.
– Nawiązaliśmy ponad 35 partnerstw z różnymi firmami z całego świata. Mamy też bezpieczny łańcuch dostaw, nie bazujemy na producentach z Chin. Najlepszym tego dowodem jest to, że potrafimy działać na rynku amerykańskim, na którym bardzo niechętnie patrzy się na komponenty chińskie – mówił Jędrzej Kowalewski.
Programy ESA na radarze Scanwaya
Spółka analizuje programy Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), w których mogłaby wziąć udział. Kontrakty od ESA byłyby dla niej wsparciem w realizacji strategii rozwoju do 2028 r. W grę wchodzą m.in. programy: „Obserwacja Ziemi”, „Eksploracja robotyczna”, „Bezpieczeństwo kosmiczne”, „Rozwój technologii” i „Rozwój nauki”.
