Schroders: W polskich akcjach jest potencjał

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2016-03-04 17:16

Polskie akcje powinny w portfelach inwestorów uzyskać wyższą wagą, niżby to wynikało z udziału, jaki mają w globalnych indeksach, ocenia Keith Wade, główny ekonomista i strateg towarzystwa Schroders.

Choć w perspektywie 2016 r. specjalista Schroders zaleca swoim klientom ostrożność i neutralne pozycjonowanie, to jednak polski rynek akcji, który w ostatnich miesiącach poniósł spore straty, może według niego przynieść przyzwoite stopy zwrotu. Wskaźniki makroekonomiczne krajowej gospodarki są dobre, a polskie akcje powinny zyskać w razie złagodzenia polityki pieniężnej w strefie euro i w Polsce. Jego zdaniem polskiemu rynkowi akcji zaszkodzić nie powinny obawy, że polityka nowego rządu podkopie niezależność najważniejszych krajowych instytucji, pod warunkiem, że nie będzie on próbował ograniczać niezależności banku centralnego. Istotnym czynnikiem ryzyka jest natomiast  groźba wzrostu deficytu budżetowego powyżej 3 proc. PKB.

Zdaniem Keitha Wade’a do końca roku globalni inwestorzy powinni utrzymywać neutralną alokację aktywów. Wszystko dlatego, że tempo globalnego wzrostu gospodarczego utrzyma się w tym roku na poziomie 2,4 proc., presja inflacyjna w dojrzałych gospodarkach będzie słaba, a dodatkowo wciąż utrzymuje się ryzyko realizacji scenariuszy negatywnych. To twarde lądowanie w Chinach, fala niewypłacalności na rynkach wschodzących, wejście USA w recesję, powrót wojen walutowych oraz skoordynowane cięcie produkcji przez OPEC. Choć inwestorzy powinni brać pod uwagę negatywny obrót sytuacji, to jednak przede wszystkim należy przygotować się na relatywnie korzystny scenariusz bazowy, zaznacza specjalista.

- Rynek jest nastawiony zbyt pesymistycznie. Naszym zdaniem wzrost będzie kontynuowany, a inwestorów zaskoczy dobra kondycja konsumentów – zapowiedział Keith Wade.

Poza Polską Keith Wade radzi przeważać akcje z Europy Zachodniej oraz innych rynków dojrzałych – USA i Japonii. Lepiej natomiast ograniczać zaangażowanie na wschodzących rynkach akcji. Ceny ropy powinny ustabilizować się w przedziale 40-50 USD za baryłkę,  Mimo rekordowo niskich rentowności globalni inwestorzy powinni zachować w portfelach obligacje krajów rozwiniętych, a to dlatego, że stanowią one zabezpieczenie na wypadek realizacji tych negatywnych scenariuszy, które wiążą się z deflacją. Tymczasem spośród walut warto zwrócić uwagę na rosyjskiego rubla, brazylijskiego reala oraz indyjską rupię. Choć to inwestycje wiążące się ze sporym ryzykiem, to jednak pozwalają osiągnąć bardzo korzystne oprocentowanie. Pewien potencjał umocnienia wobec euro ma także złoty.

- Jeżeli EBC obetnie stopę depozytową, złoty może się umocnić. Inwestorzy mogą postrzegać różnicę w koszcie pieniądza między Polską a strefą euro jako okazję – ocenił Keith Wade.

CHMURY NA HORYZONCIE: Choć scenariusz bazowy Schroders wciąż zakłada dobrą koniunkturę rynkową, to jednak na horyzoncie widać czynniki, które mogą ją popsuć - ostrzega Keith Wade, główny ekonomista towarzystwa.
Schroders