Schroeder: ataki na mnie mają pomóc Merkel

Marek Druś
opublikowano: 17-08-2017, 19:56
aktualizacja: 17-08-2017, 20:01

Gerhard Schroeder, były kanclerz Niemiec, odrzuca krytykę, która pojawiła się po informacji, że został nominowany do rady nadzorczej objętego sankcjami państwowego rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft, informuje Reuters.

- To polityczna kampania na rzecz pani Merkel. Ludzie chcą jej pomóc przez szkalowanie mnie – cytuje Reuters wypowiedź Schroedera dla szwajcarskiej gazety Blick.

Zobacz więcej

youtube.com

Przyznał, że spodziewał się iż jego nowa rola wywoła jakieś komentarze, ale, jak podkreślił, nie spodziewał się aż takiej „jednostronności”.  

- Nie uważam, aby moja posada miała negatywny wpływ na wybory. Niemcy mają wielki interes w posiadaniu rozsądnych więzi z Rosją – powiedział 73-letni Schroeder, były lider Partii Socjaldemokratycznej, który był kanclerzem Niemiec w latach 1998-2005 i zasłynął określeniem Władimira Putina mianem „demokraty bez skazy”.

Schroeder ujawnił dziennikowi Blick, że oczekuje wynagrodzenia za pracę w Rosniefcie ok. 350 tys. USD, od czego będzie płacił podatek w Niemczech.

Praca dla Rosnieftu nie byłaby pierwszą podjętą przez byłego kanclerza dla firm realizujących interesy rosyjskiego państwa. Zasiada np. we władzach Nord Stream 2. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Schroeder: ataki na mnie mają pomóc Merkel