- To polityczna kampania na rzecz pani Merkel. Ludzie chcą jej pomóc przez szkalowanie mnie – cytuje Reuters wypowiedź Schroedera dla szwajcarskiej gazety Blick.

Przyznał, że spodziewał się iż jego nowa rola wywoła jakieś komentarze, ale, jak podkreślił, nie spodziewał się aż takiej „jednostronności”.
- Nie uważam, aby moja posada miała negatywny wpływ na wybory. Niemcy mają wielki interes w posiadaniu rozsądnych więzi z Rosją – powiedział 73-letni Schroeder, były lider Partii Socjaldemokratycznej, który był kanclerzem Niemiec w latach 1998-2005 i zasłynął określeniem Władimira Putina mianem „demokraty bez skazy”.
Schroeder ujawnił dziennikowi Blick, że oczekuje wynagrodzenia za pracę w Rosniefcie ok. 350 tys. USD, od czego będzie płacił podatek w Niemczech.
Praca dla Rosnieftu nie byłaby pierwszą podjętą przez byłego kanclerza dla firm realizujących interesy rosyjskiego państwa. Zasiada np. we władzach Nord Stream 2.