Ściana z ziołami dba o zdrowie i nastrój

Justyna Smolińska
opublikowano: 10-01-2019, 22:00

Pomysł na biznes Świeża melisa lub tymianek do naparu? Możesz zerwać je ze ściany w biurze, na którą trafiły dziś rano. Tym patentem Vegi zdobywa klientów wśród firm

W pełni jadalna, zielona ściana w miejscu pracy — to pomysł na biznes Jana Jüngsta i Mateusza Wiśniewskiego, założycieli Vegi. Ich firma oferuje niewielkie ziołowe ogrody, z których na co dzień korzystają pracownicy korporacji.

Do tej pory firma Vegi, której szefuje Jan Jüngst, dostarczyła
klientom ponad 20 tys. ziół, z których przygotowanych zostało 60 tys. naparów
lub dodatków do posiłków. Teraz pracuje nad kolejnymi produktami i planuje
ekspansję zagraniczną.
Zobacz więcej

CZAS NA NOWE RYNKI:

Do tej pory firma Vegi, której szefuje Jan Jüngst, dostarczyła klientom ponad 20 tys. ziół, z których przygotowanych zostało 60 tys. naparów lub dodatków do posiłków. Teraz pracuje nad kolejnymi produktami i planuje ekspansję zagraniczną. Fot. Marek Wiśniewski

— Kiedyś było takie powiedzenie „one apple a day, keeps the doctor away”, czyli wystarczy zjeść jedno jabłko dziennie, żeby być zdrowym. Teraz tych jabłek trzeba byłoby zjeść co najmniej kilogram, bo są wielokrotnie opryskiwane i mają mniej wartości odżywczych — mówi Jan Jüngst, współwłaściciel i prezes Vegi.

Tak powstała filozofia opisywana przez Jana Jüngsta jako „z krzaczka na talerz lub z krzaczka do kubka”. Podkreśla, że im bardziej skróci się okres od momentu zerwania do momentu spożycia, tym więcej witamin i mikroelementów jest w tym, co ostatecznie zjemy.

— Doszliśmy do bardzo ciekawego rozwiązania, w którym od momentu zerwania do momentu wypicia mija parę sekund czy minut — przekonuje Jan Jüngst.

Pierwsi w Polsce

Vegi to pierwsza firma w Polsce oferująca tego typu usługę. Jest jeszcze młoda — powstała w 2017 r., a pierwsze ziołowe ściany wyruszyły do biur w marcu ubiegłego roku. Ziołowa Ściana Vegi daje możliwość przygotowywania naparów ze świeżych ziół lub wykorzystywania ich jako pełny witamin, aromatyczny dodatek do potraw.

— Zaczęliśmy od w pełni zautomatyzowanej, całorocznej szklarni przydomowej. Idąc dalej, za potrzebą posiadaniaświeżych i wysokowartościowych produktów blisko siebie, wpadliśmy na pomysł, że skoro wychodzimy z domu i spędzamy większość czasu w pracy, to ze świeżymi roślinami i ziołami trzeba dotrzeć do pracodawców, dla których ważne jest zdrowie i dobra kondycja pracowników. Tym sposobem udało nam się zdobyć pierwszych 20 klientów — opowiada Jan Jüngst.

Stały dostęp do witamin i wartości odżywczych — to również oryginalny sposób na zmotywowanie i podniesienie efektywności pracowników, który może skutkować postrzeganiem firmy jako lepszego pracodawcy. Początki nie były jednak łatwe. Problemem okazało się przełamywanie utartych schematów. Zielona ściana zazwyczaj jest w biurze ozdobą — pracownicy nie chcą więc jej niszczyć, zrywając zioła. Druga sprawa to przyzwyczajenie, że zioła parzy się z suszu. Tymczasem napary ze świeżych ziół są zdrowsze i bardziej aromatyczne niż te z torebki. Okazuje się jednak, że do zmiany wspomnianych nawyków wystarczy kilka dni. Standardowa ściana składa się z 16 doniczek wypełnionych ziołami. Znajdziemy w nich m.in. miętę, melisę, bazylię, kolendrę czy oregano. Zioła można dodawać do posiłków lub przyrządzać z nich napary. Vegi oferuje też klientom pielęgnację ściany w formie abonamentu, czyli usługę „Zielonej Rączki”. Serwisanci codziennie przyjeżdżają do biura i wymieniają zioła na świeże lub pielęgnują te, które nie wymagają jeszcze wymiany.

— O godzinie 4 rano zioła wyjeżdżają od producenta i trafiają do nas do biura, gdzie są konfekcjonowane w magazynie. Później „Zielona Rączka” w godz. 6-9 rozwozi zioła do naszych klientów — mówi prezes Vegi.

Do ściany dołączane jest też Vegi Menu, które zawiera propozycje naparów, podzielone na kategorie, np. na odporność, koncentrację, urodę. Warto dodać, że Ziołowa Ściana Vegi wpisuje się w bardzo popularny trend w projektowaniu i wystroju biur — Biophilic design, w którym natura jest integralną częścią budynku lub pomieszczenia. Aby sprawdzić, jak ziołowa innowacja jest odbierana przez pracowników firm, które korzystają z tego rozwiązania, Vegi przeprowadziła stosowną ankietę. Wyniki? 80 proc. pytanych jest zdania, że wprowadzenie do biura Ziołowej Ściany Vegi oznacza, że pracodawca dba o zdrowie i samopoczucie pracowników. Natomiast 79 proc. twierdzi, że napary ze świeżych ziół w dużym stopniu wpływają na poprawę ich samopoczucia, a 70 proc. uważa, że poprawiają także ich koncentrację.

Ściana sama się podleje

Do tej pory do klientów Vegi trafiło ponad 20 tys. ziół, z którychprzygotowano 60 tys. naparów lub dodatków do posiłków. Teraz firma chce zdobyć kolejnych klientów i myśli o ekspansji zagranicznej. Trwają też prace nad kolejnym produktem.

— Idąc dalej, zgodnie z naszą filozofią chcemy dotrzeć do mieszkań. Stworzyliśmy samopodlewającą się ścianę z ziołami, z automatycznym oświetleniem, sterowaną aplikacją mobilną. Możemy mieć więc w kuchni świeże i pyszne zioła przez cały rok. Nawet, jeżeli dużo pracujemy czy wyjeżdżamy, ściana sama o sobie myśli — podkreśla Jan Jüngst. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Smolińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Ściana z ziołami dba o zdrowie i nastrój