„Spółki w ciemno”, znane też jako SPAC, powstają w celu fuzji i przejęć z firmami prywatnymi. Inwestorzy kupujący akcje „spółek w ciemno” w pierwotnej ofercie publicznej nie znają jednak konkretnego celu takich transakcji. Dlatego zachętą mają być dla nich osoby firmujące „spółkę w ciemno”. Dla przejmowanych przez SPAC firm prywatnych to łatwiejszy od tradycyjnego sposób wejścia na giełdę.
Banki, które otrzymały od SEC listy w sprawie „spółek w ciemno” zostały poproszone o informacje dotyczące m.in. opłat, a także sposobu pilnowania zgodności z prawem takich transakcji oraz wewnętrznej kontroli nad nimi, twierdzą źródła Reutersa. Informator agencji powiedział, że regulator może mieć obawy dotyczące dokładności due diligence spółek przejmowanych przez SPAC, a także ryzyka wykorzystania informacji poufnych przed dokonaniem przejęcia.
Reuters przypomina, że „spółki w ciemno” to w ostatnim czasie największa „gorączka złota” na Wall Street. Po trzech miesiącach tego roku wartość pozyskanych przez SPAC pieniędzy wyniosła już 170 mld USD. W całym 2020 roku było to 157 mld USD.
Reuters przypomina także, że SEC ostrzegał wcześniej w marcu inwestorów, aby nie kupowali akcji „spółek w ciemno” ze względu na firmujących je celebrytów. Uniwersytet Stanforda podał, że w pierwszym kwartale tego roku inwestorzy pozwali osiem spółek, które połączyły się ze SPAC. Zarzucają im, że twórcy „spółek w ciemno”, czyli tzw. sponsorzy zarobili wielkie pieniądze dokonując fuzji, ukrywając jednocześnie przed inwestorami ich negatywne skutki.