SeekingAlpha.com tłumaczyło, że wymagało od autorów publikowanych analiz ujawnienia, czy zostali za nie opłaceni. SEC twierdził jednak, że było to niewystarczające, bo autorzy po prostu kłamali w tej sprawie ukrywając, że dostali pieniądze od promotorów spółek. Aby to ukryć używali różnych pseudonimów, a nawet kreowali fałszywych autorów, rzekomo posiadających wieloletnie doświadczenie inwestycyjne. Jedna z firm zajmujących się promowaniem spółek podpisała nawet umowę z autorami, która zakazywała im ujawniać iż zostali przez nią wynajęci.

Z pozwu SEC wynika, że nieprawidłowości na SeekingAlpha.com zakończyły się w 2014 roku. Dwa lata wcześniej serwis całkowicie zakazał publikacji tekstów, których autorzy zostali za nie opłaceni.