Od dziś pracownicy amerykańskich spółek giełdowych mają dwa dni na powiadomienie SEC, że sprzedali lub kupili akcje swojej firmy. W przyszłości spółki będą mieć też dużo mniej czasu na publikację raportów kwartalnych i rocznych. A obowiązek świadczenia o ich prawdziwości obejmuje już wszystkie notowane w USA firmy.
Amerykańska komisja papierów wartościowych i giełd SEC unieważniła przepis, zgodnie z którym prezesi i dyrektorzy finansowi 947 największych amerykańskich spółek musieli pisemnie świadczyć, że składane przez nich raporty są prawdziwe i nie zatajają ważnych faktów. Od dziś są do tego zobowiązani szefowie wszystkich 15 tys. notowanych na amerykańskiej giełdzie firm, także zagranicznych. Przepis obejmie więc również polską Netię, która uplasowała swoje akcje za oceanem.
Firmy z siedzibą w USA będą ponadto musiały publikować raporty kwartalne i roczne dużo wcześniej niż dotychczas.
Już w przyszłym roku raporty kwartalne będą się ukazywać po 40 dniach, a w 2004 r. po 35 dniach od zakończenia kwartału. W 2003 r. raporty roczne pojawią się w 75, a rok później w 60 dni po zakończeniu roku finansowego. Rozłożenie wejścia w życie tych przepisów to ukłon w stronę 300 firm audytorskich, spółek i grup przedsiębiorców, które sprzeciwiały się nowym regulacjom. Na razie przepis obejmie spółki co najmniej od roku notowane na giełdzie i o obrotach od 75 mln USD (312,8 mln zł).
Nowe przepisy skrócą też czas, jaki osoby posiadające poufne informacje o spółce, główni udziałowcy i menedżerowie mają na poinformowanie, że sprzedali lub kupili akcje spółki. Dotychczas było to 40-45 dni. Od dziś — dwa dni robocze. Uchybienie którejkolwiek z nowych zasad może skończyć się dla przedsiębiorców nawet karą więzienia.
— Zrobimy wszystko, by nowe przepisy były przestrzegane — zapowiada Harvey Pitt, prezes SEC, którego krytykowano za niewystarczająco szybką reakcję na skandale finansowe i przyjęcie ich ze zbyt dużym zrozumieniem.
Teraz już raczej nikt mu tego nie zarzuci. Jednak Alan Beller, dyrektor działu finansowego w SEC, przyznaje, że komisja nie jest w stanie sprawdzać wszystkich raportów, których rocznie jest łącznie 68 tys. Dlatego SEC liczy, że to inwestorzy i media będą ją informować o spółkach, które nie przestrzegają przepisów.