Sejm kontra prezydent w sprawie OFE

opublikowano: 10-07-2014, 00:00

Posłowie potrzebowali ponad pięciu miesięcy, by uznać, że Bronisław Komorowski nie ma racji.

Rządowa reforma otwartych funduszy emerytalnych (OFE) jest słuszna, zgodna z konstytucją, ratuje finanse publiczne oraz jest korzystna dla emerytów i całego systemu emerytalnego — takie wnioski płyną ze stanowiska Sejmu do zarzutów prezydenta wobec nowelizacji ustawy o OFE.

Zobacz więcej

Prezydent Bronisław Komorowski, fot. Marek Wiśniewski

Reforma jest super

Opinię opracowało Biuro Analiz Sejmowych (BAS). Wczoraj została jednogłośnie przyjęta przez sejmową komisję ustawodawczą. Jeżeli zyska podpis marszałka Sejmu, zostanie przekazana Trybunałowi Konstytucyjnemu (TK).

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał rządową nowelizację ustawy o OFE w grudniu 2013 r., jednocześnie zapowiadając skierowanie jej do TK (kontrola następcza). Wniosek był gotowy pod koniec stycznia 2014 r. Biuro prezydenta poinformowało, że głowa państwa ważyła z jednej strony argumenty związane z bezpieczeństwem finansów publicznych (w tym konstytucyjną wartością, jaką jest równowaga budżetowa), z drugiej — inne racje konstytucyjne.

Prezydent uznał, że TK powinien zbadać konstytucyjność zakazu inwestowania przez OFE w papiery wartościowe emitowane lub gwarantowane przez skarb państwa, nakazu inwestowania bardzo dużej części pieniędzy zgromadzonych w OFE w akcje oraz zakazu reklamy OFE i wysokie kary za jego naruszenie. Zdaniem prezydenta, regulacje te mogą naruszać zasady: zaufania do państwa i prawa, swobody działalności gospodarczej, ochrony interesów w toku, wolności rozpowszechniania informacji. Jego argumenty nie znalazły uznania wśród ekspertów BAS oraz posłów.

— Prezydent uznał, że wyłączenie możliwości inwestowania przez OFE w obligacje skarbowe oraz nakaz inwestowania w znacznym stopniu ich aktywów w akcje zmieni OFE w agresywne fundusze niegwarantujące bezpieczeństwa lokat. My się z taką tezą nie zgadzamy. Dotychczasowy system emerytalny był zbyt kosztowny dla finansów publicznych. Naszym zdaniem, nowy system jest bezpieczny i nie narusza standardu konstytucyjnego — relacjonował opinię posłom z komisji ustawodawczej Szymon Pawłowski z Biura Analiz Sejmowych. Jego zdaniem, każdy, kto podziela pogląd prezydenta i nie zechce uczestniczyć w systemie, w którym OFE agresywnie inwestują jego pieniądze, może przenieść się do ZUS.

Bez żadnych pytań

Ekspert BAS stwierdził, że zakaz reklamy OFE nie oznacza zakazu dostępu do informacji.

— Zakaz reklamy dotyczy tylko momentu, w którym ubezpieczony ma się zdecydować, czy zostaje w OFE, czy pieniądze chce gromadzić na subkoncie w ZUS. Taki mechanizmnie narusza prawa do informacji. Wręcz odwrotnie, pozwala ubezpieczonym, bez sugestii ze strony podmiotów prywatnych, dokonać prawidłowego, najlepszego dla nich wyboru — mówił Szymon Pawłowski.

Podkreślił, że gdyby nie wprowadzono zakazu reklamy OFE, kampanię reklamową musiałby prowadzić także ZUS. — Intensywność reklamy ZUS musiałaby odpowiadać intensywności reklamy wszystkich OFE, co spowodowałoby konieczność zagwarantowania odpowiednich sum pieniężnych ZUS. Wydaje się, że nie jest to racjonalne — stwierdził Szymon Pawłowski.

Posłowie nie zadali mu ani jednego pytania. Andrzej Rzepliński, prezes TK, na początku lutego 2014 r. zwrócił się do Sejmu oraz Prokuratury Generalnej (PG) o zaopiniowanie prezydenckiego wniosku. Ustawa wymaga, aby takie opinie były sporządzone w ciągu dwóch miesięcy. Sejm potrzebował ponad 5 miesięcy na sporządzenie opinii. PG potrzebuje jeszcze więcej czasu.

Maciej Kujawski z biura prasowego PG poinformował nas, że może być gotowa do końca lipca. Jesienią 2013 r. kilku prawników na zlecenie resortu finansów wydało pozytywne opinie o rządowym projekcie w ciągu jednego miesiąca. Na wokandzie TK widnieją rozprawy do 25 września 2014 r. Nie ma na niej nowelizacji ustawy o OFE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu