Zdaniem Jerzego Hausnera, szefa resortu pracy, zamiarem rządu jest pobudzanie przedsiębiorczości, obniżenie kosztów pracodawców oraz poprawa sytuacji bezrobotnych. Minister wziął udział w sejmowej debacie nad rządowymi planami zmian w prawie pracy.
— Celem rządu nie było i nie jest narzucenie jednej stronie niekorzystnych zmian. Jeśli jednak porozumienie z partnerami społecznymi nie jest możliwe, rząd musi działać — tłumaczył posłom Jerzy Hausner.
Tymczasem posłowie Platformy Obywatelskiej przedstawiali swój projekt nowelizujący kodeks pracy. Zakłada on likwidację ograniczeń liczby umów o pracę na czas określony oraz wprowadzenie zapisu, że dobowy wymiar czasu pracy z nadgodzinami nie może przekraczać 12 godzin.
Marek Dyduch, w imieniu klubu SLD, opowiedział się za skierowaniem projektów rządowego i poselskiego do komisji nadzwyczajnej. Podobnie postąpił Józef Zych z PSL.