Sejm przyjął w czwartek informację rządu w sprawie prywatyzacji Giełdy Papierów Wartościowych (GPW). Według rządu, znalezienie inwestora strategicznego dla warszawskiej giełdy jest w tej chwili wyzwaniem, które absolutnie należy podjąć. Za przyjęciem informacji rządu głosowało 224 posłów, 123 było przeciw, wstrzymało się 56 osób.
Podczas debaty nad przedstawioną niedawno w Sejmie informacją minister skarbu Jacek Socha podkreślił, że jeżeli warszawska giełda nie będzie się rozwijała, to przegra konkurencję z innymi giełdami. Zwrócił uwagę, że z wyjątkiem giełd na Malcie i na Cyprze, w żadnej z europejskich giełd Skarb Państwa nie ma udziałów.
"Rząd podkreśla, że prywatyzacja GPW ma na celu uniknięcie marginalizacji tego rynku" - powiedział Socha.
Według ministra, warszawska giełda już traci z powodu braku prywatyzacji. Fakt większościowego udziału Skarbu Państwa stał się przeszkodą w udziale w prywatyzacji giełdy w Wilnie. Giełda litewska jest obecnie częścią systemu giełd skandynawskich.
Obecnie Skarb Państwa ma 98,8 proc. akcji GPW. Pozostały pakiet należy do domów maklerskich. Socha dodał, że "nie chodzi o to, by giełdę sprzedać wielu drobnym inwestorom"; jego zdaniem byłoby to zagrożenie.
Minister zwrócił też uwagę, że w UE istnieje swoboda wyboru miejsca notowania. Jego zdaniem istnieje szansa, by spółki z innych krajów wybierały Warszawę jako rynek notowań. Zwrócił przy tym uwagę, że jeśli giełda w Warszawie się nie rozwinie, to fundusze emerytalne będą musiały inwestować więcej za granicą.
Resort skarbu poinformował niedawno, że do negocjacji w sprawie wyboru doradcy prywatyzacyjnego dla GPW zaproszono trzy podmioty. Są to: Rothschild Sp. z o.o., konsorcjum złożone z McKinsey & Company Poland, Centralny Dom Maklerski Pekao SA, Ernst & Young Audit oraz konsorcjum Citigroup Global Markets Polska i Dom Maklerski Banku Handlowego.
Strategia rozwoju rynku kapitałowego na lata 2004-2010, tzw. Agenda Warsaw City, zakładała wybór doradcy prywatyzacyjnego dla GPW do końca czerwca 2004 roku oraz prywatyzację giełdy w 2005 roku. W momencie tworzenia Giełdy w 1991 r. zakładano, że powinna ona być sprywatyzowana w ciągu dwóch lat.