Sejm sabotuje budżet

Jacek Zalewski
opublikowano: 2000-09-25 00:00

Sejm sabotuje budżet

Zawodowy Sejm (aż 414 na 460 posłów jest tam zatrudnionych, z pensją wiceministra) w piątek zbiorowo złamał kodeks pracy, uciekając od wykonania obowiązków służbowych — to znaczy rozstrzygnięcia w tymże kodeksie wymiaru czasu pracy. Następne posiedzenie izby zaczyna się 11 października, czyli już po pierwszej turze wyborów prezydenckich.

OPRÓCZ tej kompromitacji, w piątek posłowie dwukrotnie dobijali mniejszościowy rząd AWS. Najpierw stosunkiem głosów 211:169, przy 4 wstrzymujących się i 76 nieobecnych, odrzucili rządową informację o podjętych i planowanych działaniach w celu zrównoważenia bilansu zbożowego kraju. Za niewystarczającą uznała ją spółka SLD/PSL/UW, natomiast broniła dokumentu AWS.

KILKA MINUT PÓŹNIEJ miało miejsce głosowanie strategiczne. Oto stosunkiem 207:168, przy 7 wstrzymujących się i 78 nieobecnych, Sejm odrzucił w pierwszym czytaniu rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o VAT i akcyzie. Tym razem zawiązała się koalicja: SLD, PSL, rozłamowcy z AWS (26), skrajna prawica i lewica, a także odpryski z UW (3). Za skierowaniem ustawy do komisji była większość AWS i UW. Pikanterii dodaje fakt, iż uzyskały takie skierowanie dwa konkurencyjne wobec rządowego projekty poselskie, autorstwa PSL oraz grupki z AWS.

WYPADA zwrócić uwagę na ułomność Konstytucji, która inicjatywę ustawodawczą w sprawach budżetu (wraz z ustalaniem deficytu) przyznaje wyłącznie rządowi, natomiast wnoszenie ustaw podatkowych umożliwia nawet grupce posłów. Efekty takiego dualizmu przerabialiśmy już w roku ubiegłym, kiedy to prezydent zawetował ustawę o PIT nie w wersji rządowej, lecz mutanta, stworzonego w ostatniej chwili przez posłów.

Z PODATKÓW POŚREDNICH pochodzi ponad 62 proc. wszystkich dochodów budżetu państwa. W najbliższą sobotę do północy Rada Ministrów powinna wnieść do Sejmu projekt budżetu na rok 2001. Jak ma to zrobić, skoro ustawa decydująca o dochodach znalazła się w koszu? Istnieje co prawda klauzula, iż „w wyjątkowych przypadkach możliwe jest późniejsze przedłożenie projektu” — ale naprawdę nie jest to ten przypadek!

JEŚLI MOŻNA coś Sejmowi doradzić, to błyskawiczne sfinalizowanie prac nad nowelizacją ordynacji wyborczej.