– Internet coraz silniej wkracza w sferę seksualną. Fora i czaty umożliwiają dotarcie do ludzi, których interesuje stosunek bez zobowiązań, na przykład w porze lunchu. Myśli i uczucia partnera tracą znaczenie. Takie instrumentalne relacje są częste – podkreśla seksuolog prof. Zbigniew Izdebski.
Szokują liczby. Aż 86 proc. respondentów odwiedza serwisy z pornografią, a czterech na dziesięciu rozmawia o seksie z innymi internautami poznanymi na stronach erotycznych. 10 proc. zadeklarowanych heteroseksualistów z badanej, reprezentatywnej grupy użytkowników Internetu, przyznało się do odbycia stosunku z osobą tej samej płci.
– Wygląda na to, że internauci są bardziej otwarci
na eksperymentowanie – komentuje Maria Cywińska, socjolog internetu z
Uniwersytetu Warszawskiego.
