SEKTOR CHEMICZNY ZDROŻAŁ W 1999 R.

Ewa Bednarz
opublikowano: 1999-12-21 00:00

SEKTOR CHEMICZNY ZDROŻAŁ W 1999 R.

Branża zdołał odrobić straty I półrocza, a przyszły rok zapowiada się jeszcze lepiej

RUCH W INTERESIE: Ogłoszenie przez Polfę Kutno, którą kieruje Wiktor Tomusiak (na zdj. z lewej), wezwania na własne akcje zaowocowało wzrostem kursu spółki. Z kolei Bogusław Ryndak, prezes Polifarbu Dębica, powinien cieszyć się, że na wezwanie Alcro Beckers nie odpowiedział Skarb Państwa i NFI. fot. ARC

Akcjonariusze spółek chemicznych mogą być zadowoleni. Od początku roku tylko trzy z nich poniosły stratę. Pozostałe przyniosły stopę zwrotu wysokości od ponad 8 do 125 proc.

Pierwsze półrocze nie zaczęło się najlepiej dla spółek chemicznych notowanych na GPW. Wpłynęło na to załamanie eksportu na Wschód, które było konsekwencją ubiegłorocznego kryzysu rosyjskiego, i spowolnienie tempa wzrostu PKB na początku roku, co skutecznie ostudziło giełdowe nastroje. Dopiero wiosną, wraz z poprawą prognoz gospodarczych, zwiększyła się wycena rynkowa akcji. Wzrost kursów spowodowany był jednak odreagowaniem wcześniejszych spadków, a nie wynikiem zdarzeń o znaczeniu fundamentalnym.

Nieco gorzej niż w 1998 r.

Połowa spółek miała w ciągu pierwszego półrocza przychody netto ze sprzedaży niższe niż przed rokiem, a tylko cztery z nich wypracowały wyższy zysk netto. Na tym tle zdecydowanie najlepiej prezentował się Dom-Plast i Stomil Olsztyn. Obie spółki zanotowały zarówno wzrost przychodów jak i zysku netto. Najgorzej wypadł Stomil Bełchatów, który miał najgorsze wyniki ze sprzedaży i jako jedyny poniósł stratę w ciągu pierwszych dwóch kwartałów. Sytuacja niewiele się poprawiła. Spółka nie miała już straty, ale wypracowany zysk był o ponad 36 proc. gorszy niż przed rokiem.

A akcje rosły

Na akcjach spółek chemicznych można było zarobić w ciągu sześciu miesięcy od 7 do 65 proc. W tym samym czasie WIG zyskał prawie 31 proc. Największą stopę zwrotu dały papiery Polifarbu Dębica.

Akcjonariusze najwyraźniej zadowoleni byli, że nie powiodły się plany szwedzkiego Alcro-Beckers, który na przełomie marca i kwietnia br. chciał skupić wszystkie akcje spółki i wycofać ją z publicznego obrotu. Cena zaoferowana w wezwaniu okazała się za niska dla większości akcjonariuszy. Z tego powodu na wezwanie postanowił nie odpowiadać Skarb Państwa, który posiada 16,5 proc. kapitału akcyjnego spółki, i Narodowe Fundusze Inwestycyjne. Więcej od indeksu wzrosły również akcje Viscoplastu, Boryszewa, Oławy, Unimilu, Bełchatowa i Dom-Plastu. Natomiast stracić można było na walorach Permedii, Polifarbu Cieszyn-Wrocław i Stomilu Dębica.

Na spadek zainteresowania inwestorów akcjami Polifarbu C-W wpłynęło zamieszanie wokół, uznanego za wrogie, przejęcia przez brytyjski Kalon. Na początku bieżącego roku kupił on ponad 60 proc. akcji największego w Polsce producenta farb i lakierów.

Nie powinna natomiast dziwić niska wycena Dębicy. Spółka ta notuje już drugi rok systematyczny spadek wyników finansowych.

Boryszew się trzyma

Spadek koniunktury na GPW w ciągu trzeciego kwartału odbił się również na akcjach spółek chemicznych. Po I półroczu wskaźnik C/WK sektora wynosił 1,04, podczas gdy do 30 września spadł o 18,3 proc.

Po trzech kwartałach z szesnastu firm zaliczanych do sektora chemicznego, których akcje notowane są na GPW, zaledwie dziewięć nie przyniosło akcjonariuszom straty, podczas gdy po pierwszym półroczu tylko trzy dawały ujemną stopę zwrotu.

Najwięcej można było zarobić na akcjach Polifarbu Dębica. W ciągu dziewięciu miesięcy zainwestowany kapitał powiększył się o ponad 50 proc. W tym samym czasie WIG zyskał 11,95 proc.

Plaster na dekoniunkturę

Ponad 40 proc. mogli zarobić również akcjonariusze Viscoplastu, mimo że akcje tej spółki rynek wyceniał wyżej po pierwszym półroczu. Ostatni spadek notowań był jednak wynikiem ogólnej dekoniunktury na rynku, a nie zdarzeń natury fundamentalnej. Większość spółek z branży wyceniana była wyżej przed sezonem urlopowym.

Ze wszystkich spółek reprezentujących sektor chemiczny tylko akcje Boryszewa były po III kwartale droższe niż w czerwcu.

Chemia w górę

Ostatnie tygodnie roku zaowocowały jednak wzrostem wyceny pozostałych spółek. Tylko sześć z nich jest tańszych niż przed wakacjami, a tylko trzy przyniosły swoim akcjonariuszom stratę. Wzrósł również wskaźnik C/WK dla całego sektora. Wynosi on obecnie 1,55, co oznacza wzrost wyceny rynkowej branży od początku roku o ponad 58 proc.

Najwyżej wycenianą spółką jest Boryszew. Mimo dementowania przez spółkę pogłosek o wejściu do niej inwestora strategicznego akcjonariusze cały czas czekają na zmiany w akcjonariacie firmy. Rynek przyjął także pozytywnie plany strategiczne Polfy Kutno i skupowanie własnych akcji w celu umorzenia.

Natomiast na wycenę Oławy wpłynęło konsekwentne realizowanie zysku netto. Nie można również pominąć spekulacyjnego wzrosty kursu Unimilu, o którym było ostatnio głośno ze względu na walkę p przejęcie pakietu kontrolnego tej spółki między Code a Condomi AG.

Deszcz rekomendacji

Branża chemiczna oceniana jako rozwojowa znalazła się również w kręgu zainteresowań analityków. Najwięcej rekomendacji otrzymał Stomil Olsztyn. Specjaliści podkreślają dobre perspektywy rozwoju notowanych na giełdzie firm oponiarskich i możliwości ich ekspansji na rynki wschodnie. Wskazują również na potwierdzoną certyfikatami wysoką jakość produktów Dębicy. Dwie rekomendacje kupna dostała Polfa Kutno, analitycy motywują swoją ocenę wzrostem rentowności spółki w ubiegłym roku i rezygnacją z produkcji wyrobów o niskiej opłacalności.