Sektor informatyczny: Rok pod znakiem offsetu

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2005-03-14 00:00

Ten rok ma być wreszcie dla spółek informatycznych początkiem realizacji projektów offsetowych.

O offsecie powiedziano już wszystko. O pieniądzach z offsetu równie wiele. Jednak dopiero 2005 r. może przynieść naprawdę realne korzyści z tego tytułu. Ich beneficjentami będą spółki sektora IT.

Wszystko dla gigantów

Na tym polu szczególnie mocno zaangażowane są dwa największe podmioty giełdowe reprezentujące sektor IT: Prokom i Computerland. Istnieją szanse, że w końcu zostanie sfinalizowana Tetra i C2 (systemy łączności służb mundurowych i zarządzania kryzysowego). Wartość obu systemów szacowana jest na 4 mld zł.

Z offsetu wyłączony został natomiast RUM (Rejestr Usług Medycznych). Mimo to spekuluje się, że i w tym temacie powinno coś ruszyć. Gra jest warta świeczki, gdyż według szacunków integratorów, projekt wart jest od 0,2 do 1 mld zł. Na tapecie mogą znaleźć się jeszcze projekty informatyczne związane z Pocztą Polską, SIS (dostosowujące polskie rozwiązania do przyjętych w traktacie z Schengen) czy też finansowane przez Ministerstwo Finansów w ramach tzw. e-podatki.

W sferze hardware można oczekiwać przyśpieszenia zakupów sprzętu komputerowego dla szkół. W minionym roku praktycznie nie wydano na ten cel żadnych istotnych środków, a fundusze unijne na ten cel w okresie 3 lat opiewają na blisko 1,5 mld zł. W przetargach oczywiście uczestniczyć będą czołowi integratorzy. Jednak największymi beneficjentami będą zapewne takie firmy hardware’owe jak Optimus czy NTT.

Czas zakupów nie mija

W dalszym ciągu będziemy zapewne obserwować procesy konsolidacyjne w sektorze. Niewykluczone, że włączą się w nie zagraniczne podmioty. O atrakcyjności naszego rynku świadczy choćby ostatni przykład zakupu należącej do Matrix.pl Symfonii przez brytyjską spółkę SAGE. Ciekawie powinno dziać się wokół Ster Projektu i Emaxu po zakończonych fiaskiem pracach połączeniowych obu spółek. Praktycznie żaden podmiot działający na tym rynku nie może czuć się bezpieczny. Dotyczy to nawet Prokomu. Kapitały, jakimi dysponują zachodni liderzy branży (np. HP), są w stanie „kupić” w Polsce wszystko. Pod względem finansowym 2005 r. powinien być zdecydowanie lepszy od poprzedniego. Przychody sektora mogą wzrosnąć o blisko 30 proc. Dobre rezultaty powinny stać się udziałem przede wszystkim zdywersyfikowanych spółek z Computerlandem, Comp Rzeszów i Comarchem na czele. Podpisane w minionych dwóch latach kontrakty powinny z kolei wspierać finanse Softbanku i Emaxu. Spekuluje się, że bez zawarcia kontraktu z PZU najtrudniej o spektakularny wzrost będzie Prokomowi. Z drugiej jednak strony, ubiegłoroczne rezultaty spółki na tyle obniżyły bazę, że w sprzyjających okolicznościach możemy mieć do czynienia z wynikami w pełni satysfakcjonującymi.

Niezaprzeczalny atut

Od początku 2004 r. liczba przedstawicieli sektora IT na GPW wzrosła o 5 emitentów, do 22 podmiotów. Udział sektora w kapitalizacji giełdy jest jednak mało imponujący i wynosi zaledwie 2,6 proc. (spadek z 3,6 proc.) z kapitalizacją na poziomie blisko 6 mld zł. Sektor ma jeden niezaprzeczalny atut. To najwyższa wartość wskaźnika C/Z, około 36,7, podczas gdy wskaźnik dla całego rynku podstawowego jest o ponad połowę niższy.