Spółka otwiera oddziały rehabilitacyjne. Ze zmienionym biznesplanem kolejny raz aspiruje do New Connect.
Serenity, gdańska spółka planująca budowę sieci domów spokojnej starości, nie zarzuca pomysłu debiutu na New Connect.
— Wczoraj ponownie złożyliśmy na giełdzie dokument informacyjny, tyle że poprawiony. Wnioskujemy o wprowadzenie do obrotu już 13 sierpnia — mówi Marek Bylina, członek zarządu Serenity.
Pierwsza wersja dokumentu nie spodobała się zarządowi GPW, który postanowił nie wpuszczać spółki na New Connect. Był to drugi taki przypadek w historii giełdy.
— Uznaliśmy, że Serenity stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa obrotu i interesu jego uczestników. Ale nie skreślamy ich — wyjaśniał wtedy Ludwik Sobolewski, prezes GPW.
Piotr Nalepa, główny akcjonariusz i prezes Serenity, nie składa broni. Zresztą nie ma wyjścia — osią jego koncepcji inżynierii finansowej jest właśnie debiut spółki na "małej giełdzie".
— Obligacje zamienne na akcje, które wyemitowaliśmy, mają tylko wtedy sens, gdy akcje można jasno wycenić i łatwo sprzedać. Z kolei miliony na inwestycje będzie nam łatwiej pozyskać, jeśli będziemy na rynku regulowanym. Na takie podmioty banki patrzą przychylniej — tłumaczy Piotr Nalepa.
Kilka dni temu powstały więc dwie spółki zależne: Serenity Nieruchomości i Serenity Rehabilitacja. Ta pierwsza dbać będzie o bank ziemi pod przyszłe domy opieki, druga lada miesiąc rozpocznie działalność rehabilitacyjną.
— Przesunęliśmy też o trzy lata, do 2012 r., termin otwarcia pierwszych dwóch domów spokojnej starości. A ruszając z siecią ośrodków rehabilitacyjnych dla osób po udarach mózgu, chcemy pokazać giełdzie, że nie działamy tylko na papierze — tłumaczy Marek Bylina.
Serenity otworzy dwa pierwsze oddziały rehabilitacyjne kosztem kilkuset tysięcy złotych. Do końca 2010 r. ma być ich już sześć, wszystkie w rejonie Trójmiasta. W razie powodzenia operacji New Connect, spółka planuje zarządzanie siecią 30 domów spokojnej starości w 2020 r. Wtedy ma już mieć kilkanaście milionów złotych zysku. Warunek? Zdobycie przez kilkanaście lat 170 mln zł finansowania
Karol Jedliński