Serenity uparcie zmierza na giełdę

Karol Jedliński
opublikowano: 05-08-2009, 00:00

Spółka otwiera oddziały rehabilitacyjne. Ze zmienionym biznesplanem kolejny raz aspiruje do New Connect.

Spółka otwiera oddziały rehabilitacyjne. Ze zmienionym biznesplanem kolejny raz aspiruje do New Connect.

Serenity, gdańska spółka planująca budowę sieci domów spokojnej starości, nie zarzuca pomysłu debiutu na New Connect.

— Wczoraj ponownie złożyliśmy na giełdzie dokument informacyjny, tyle że poprawiony. Wnioskujemy o wprowadzenie do obrotu już 13 sierpnia — mówi Marek Bylina, członek zarządu Serenity.

Pierwsza wersja dokumentu nie spodobała się zarządowi GPW, który postanowił nie wpuszczać spółki na New Connect. Był to drugi taki przypadek w historii giełdy.

— Uznaliśmy, że Serenity stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa obrotu i interesu jego uczestników. Ale nie skreślamy ich — wyjaśniał wtedy Ludwik Sobolewski, prezes GPW.

Piotr Nalepa, główny akcjonariusz i prezes Serenity, nie składa broni. Zresztą nie ma wyjścia — osią jego koncepcji inżynierii finansowej jest właśnie debiut spółki na "małej giełdzie".

— Obligacje zamienne na akcje, które wyemitowaliśmy, mają tylko wtedy sens, gdy akcje można jasno wycenić i łatwo sprzedać. Z kolei miliony na inwestycje będzie nam łatwiej pozyskać, jeśli będziemy na rynku regulowanym. Na takie podmioty banki patrzą przychylniej — tłumaczy Piotr Nalepa.

Kilka dni temu powstały więc dwie spółki zależne: Serenity Nieruchomości i Serenity Rehabilitacja. Ta pierwsza dbać będzie o bank ziemi pod przyszłe domy opieki, druga lada miesiąc rozpocznie działalność rehabilitacyjną.

— Przesunęliśmy też o trzy lata, do 2012 r., termin otwarcia pierwszych dwóch domów spokojnej starości. A ruszając z siecią ośrodków rehabilitacyjnych dla osób po udarach mózgu, chcemy pokazać giełdzie, że nie działamy tylko na papierze — tłumaczy Marek Bylina.

Serenity otworzy dwa pierwsze oddziały rehabilitacyjne kosztem kilkuset tysięcy złotych. Do końca 2010 r. ma być ich już sześć, wszystkie w rejonie Trójmiasta. W razie powodzenia operacji New Connect, spółka planuje zarządzanie siecią 30 domów spokojnej starości w 2020 r. Wtedy ma już mieć kilkanaście milionów złotych zysku. Warunek? Zdobycie przez kilkanaście lat 170 mln zł finansowania

Karol Jedliński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu