Gdyby nie wczorajsze wzrosty na GPW można by spokojnie prognozować, że dzisiejszą reakcją inwestorów na wczorajszy, rekordowy wzrost Nasdaq’a będzie zdecydowany ruch kursów w górę.
Niestety, wczorajsze wzrosty na warszawskim parkiecie nie były wynikiem jakiejś fundamentalnej zmiany kondycji spółek, o czym może świadczyć choćby zaskoczenie zwyżkami wyrażane przez część analityków. Istotnym pytaniem jest teraz to, jak duża część inwestorów postanowi zrealizować zyski nie czekając na dalszy ciąg wydarzeń na GPW. Czy wczorajszy wzrosty na Nasdaq i pasywne zachowanie Dow Jonesa zapowiadają trwalsze wzrosty na giełdach za Oceanem, które mogą poprawić nastroje również na naszym krajowym rynku?
Ciekawie zapowiadają się notowania Elektrimu i Stomilu Olsztyn. Tego pierwszego w związku z dzisiejszym posiedzeniem rady nadzorczej spółki oraz stwierdzeniem prezesa PZU, opublikowanym we wtorkowym „Parkiecie”, określającym jako „zbyt duże” zaangażowanie w Elektrimie.
Tego drugiego, w związku z wczorajszą rezygnacją Bridgestone ze współpracy z Fordem. Zdaniem analityków, rezygnacja japońskiej spółki ze współpracy z drugim na świecie koncernem samochodowym może wpłynąć pozytywnie na wycenę papierów innych firm oponiarskich, m.in. Michelina.
Mimo wszelkich zastrzeżeń, GPW powinna dzisiaj kończyć sesję na plusie, czemu mogą sprzyjać prawdopodobne wzrosty na giełdach zachodnioeuropejskich.
MD