Sesja na GPW ponownie rozczarowała graczy

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-08-20 17:01

Indeks WIG20 od miesiąca tkwi w przedziale 1040-1090 punktów i bez dopływu gotówki na parkiet nie widać szans na jego opuszczenie. We wtorek na parkiecie ponownie panował marazm, a przed głębokim spadkiem rynek uchroniły banki. Trwa wyprzedaż spółek komputerowych i płockiego Orlenu.

Przez większość sesji spadał kurs Elektrimu, ale obrót akcjami spółki praktycznie zamarł. Przedłużenie przez holding wyłączności na rozmowy o sprzedaży pakietu akcji ET konsorcjum BRE-Eastbridge było oczekiwane przez rynek. Wyraźnie widać, że Elektrimowi może być bardzo ciężko osiągnąć porozumienie z bankiem Wojciecha Kostrzewy. Rosną więc szanse na wariant zakładający wyprzedaż całego majątku spółki w celu zaspokojenia jej wierzycieli. Opcji takiej nie wykluczył prezes Maciej Radziwiłł. Dla akcjonariuszy niekoniecznie jest to zły wariant, choć wiele zależy od terminu sprzedaży aktywów. Elektrim wielokrotnie udowodnił już jednak, że potrafi grać na zwłokę, dlatego ma szansę przeczekać okres spadku rynkowej wartości aktywów energetycznych i telekomunikacyjnych. Informacje wzmocniły kurs BRE, który już drugi dzień należy do najlepszych inwestycji.

W drugiej połowie sesji to właśnie banki podtrzymywały indeksy. Do zwyżkujących BRE, Pekao SA, BPH PBK i BZ WBK nie dołączył jedynie BIG BG. Z godziny na godzinę spadała za to wycena PKN Orlen. Na zwyżkach cen ropy skorzystać może – choć dużo mniej niż europejskie, kontrolujące także wydobycie surowca, koncerny – właśnie płocka spółka. Rynek jednak obawia się, że po słabych wynik kwartalnych koncernu, zachodni gracze skierują swoje portfele na rynek węgierski, gdzie dzielnie poczyna sobie MOL. Kurs PKN z każdą sesją pogłębia więc wielomiesięczne dno.

Bardzo słabe były ponownie spółki technologiczne, co pozostaje w sprzeczności z notowaniami sektora w Europie. Rynek całkowicie stracił zaufanie do zarządu Softbanku, która nie spełniła obietnic dotyczących rezultatów w II kwartale. Najniżej w tym roku jest także wycena konkurencyjnego Prokomu. Do spadków indeksu TechWIG przyczyniła się też TP SA i konkurencyjna Netia. Fatalne wyniki Telefonii Dialog dowodzą jednak, że rodzimy monopolista jeszcze długo będzie mógł lekceważyć rywali. Akcje KGHM, właściciela TD, przez całą sesje dzielnie przeciwstawiały się spadkom, ale końcówka sesji – przy taniejącej miedzi – okazała się fatalna.

Nadzieją dla GPW są dobre dane makro, które może w końcu przyciągną zagraniczny kapitał. Spadek inflacji może stanowić przesłankę do cięcia stóp w przyszłym tygodniu nawet o 50 punktów. Chociaż z drugiej strony, rada może odebrać wzrost produkcji przemysłowej jako dowód, że poluzowanie polityki pieniężnej nie jest konieczne.

Przemek Barankiewicz, [email protected]