Ostatecznie na finiszu sesji na wartości straciły wskaźniki DJIA i S&P500 odpowiednio o 01,3 i 0,09 proc., zaś technologiczny Nasdaq zyskał 0,36 proc.

Wpływ na podejmowane przez inwestorów kroki miały zarówno dane makro, jak i sytuacja na rynku ropy.
W pierwszym przypadku, zaprezentowane w czwartek dane z rynku pracy okazały się lepsze niż oczekiwano, co stanowić może przesłankę dla Rezerwy Federalnej za podniesieniem stóp procentowych. Liczba tzw. nowych bezrobotnych spadła o 16 tys. do 254 tys. i była najniższa od połowy kwietnia. Z kolei prywatny sektor stworzył 172 tys. miejsc pracy w czerwcu (według ADP).
Teraz inwestorzy czekają na jutrzejsze, rządowe dane o stopie bezrobocia, zmianie zatrudnienia w przemyśle i sektorze pozarolniczym oraz średniej płacy tygodniowej i tygodniowej liczbie godzin pracy.
Tymczasem znowu nerwowo zrobiło się na rynku ropy naftowej. Surowiec po południu oddał wcześniejsze zyski, co wiązać należy z raportem o zapasach ropy, które okazały się zgodne z prognozami analityków.
Wzięciem cieszyły się papiery koncernu PepsiCo. To zasługa lepszego od oczekiwań raportu kwartalnego i podniesienia prognozy całorocznego zysku.
Popularne wśród handlujących były też walory Costco, sieci handlowej, której porównywalna, czerwcowa sprzedaż okazała się nadspodziewanie wysoka.