Nastroje poprawiły dodatkowo lepsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku nieruchomości.
Ostatecznie na finiszu indeks Dow Jones Industrial Avarage wzrósł o 1,65 proc., S&P500 zyskał 1,99 proc., zaś Nasdaq o 2,2 proc.
Spadki jako jedyna spółka w Dow Jones odnotowywał Intel, który poinformował, że po 40 latach sprawowania sterów, prezes firmy, Paul Otellini, chce udać się w maju na zasłużoną emeryturę.
Tymczasem walory takich gigantów jak Bank of America, Verizon Communications, Hewlett-Packard i JPMorgan Chase & Co. rosły podczas poniedziałkowej sesji nawet ponad 2,7 proc.
Akcje Apple wzrosły o 6,6 proc., czyli najmocniej od maja, po tym jak Brian White, analityk Topeka Capital Markets powiedział, że ostatnia przecena walorów giganta z Cupertino była niedorzeczna, uwzględniając wycenę spółki, jej nowe produkty oraz długoterminowe perspektywy wzrostu. Od rekordowej wyceny z września Apple stracił aż 24 proc.
Sesja na Wall Street najlepsza od dwóch miesięcy
Światowe giełdy przerwały najdłuższą serię spadków od niemal roku. Poniedziałkowa sesja w Stanach Zjednoczonych była natomiast najlepsza od dwóch miesięcy. Wszystko dzięki optymizmowi inwestorów, że w Kongresie uda się dojść do porozumienia i ostatecznie uniknąć klifu fiskalnego, czyli wzrostu podatków i podwyżki podatków, które mają nastąpić z początkiem roku.