Sesja w USA rozpoczęła się na czerwono

WST
opublikowano: 2008-02-26 15:45

Zaprezentowane przed sesją dane makro zaciążyły na indeksach amerykańskich giełd. Swój udział w korekcie mają też słabe raporty finansowe detalistów.

Bardzo mocno wzrosły w styczniu ceny produkcji sprzedanej przemysłu. Zamiast oczekiwanej przez ekonomistów zwyżki o 0,4 proc., PPI zwiększyła się aż o 1 proc. Na poziomie bazowym inflacja wzrosła o 0,4 proc., wobec 0,2 proc. prognozy.

Rok do roku wskaźnik PPI wzrósł w styczniu o 7,3 proc., a po odliczeniu cen żywności i energii wzrósł o 2,3 proc. To zła informacja, gdyż rosnąca gwałtownie inflacja jest główną czynnikiem przemawiającym przeciwko redukcji stóp procentowych.

Najmocniej od co najmniej 20 lat spadły z kolei ceny domów w czwartym kwartale minionego roku. To pokłosie załamania na rynku ryzykownych kredytów hipotecznych.

Gracze czekać teraz będą na przewidzianą na godzinę 16.00 polskiego czasu prezentację danych o tym jak duże było w lutym zaufanie konsumentów wyliczne przez Conference Board.

Niemile zaskoczyły wyniki czołowych detalistów. Wynik netto Home Depot w czwartym kwartale obniżył się aż o 27 proc. przy jedynie 1,5-proc. wzroście przychodów. Spółka przestrzegła przy tym przed rezultatami bieżącego roku. Zakłada możliwość nawet 5 proc. spadku sprzedaży.

Słabe wyniki zaprezentował też inny potentat, sieć Depot Office.

Zgodne z tymi co szacowali specjaliści okazały się dokonania w trzecim kwartale roku finansowego koncernu spożywczego Heinz.

Pro podażowo odziaływuje na rynek obniżenie prognozy zysków w pierwszym kwartale dla grupy Goldman Sachs przez analityków Merrill Lynch.