LONDYN (Reuters) - Pod koniec wtorkowych europejskich sesji główne indeksy zwyżkowały, przede wszystkim dzięki fińskiej Nokii. Inwestorzy zignorowali zapowiadaną od dawna korektę w dół wyników sprzedaży w drugim kwartale i skupili się na podtrzymaniu przez spółkę prognozy zysków.
Rynek początkowo negatywnie zareagował na uaktualnioną prognozę kwartalną lidera na rynku telefonów komórkowych, ale potem kurs Nokii odrobił straty i wyszedł na plus, pociągając za sobą główne indeksy.
Zwyżki notowano także na Wall Street, co również nie pozostało bez wpływu na sytuację w Europie.
Część analityków podkreśla jednak, że fundamenty zwyżki w Europie są bardzo kruche. "Oświadczenie Nokii przyniosło pewną ulgę, ale problem zaufania inwestorów do rynku wciąż istnieje. Myślę, że gracze nie mają w sobie zbyt wiele optymizmu" - powiedziała Andrea Williams z Royal London Asset Management.
Nokia ostrzegła, że jej sprzedaż w drugim kwartale spadnie z powodu niższego popytu na telefony komórkowe i infrastrukturę sieciową, której sprzedaż liczona rok do roku spadnie o 20-25 procent.
Koncern podtrzymał jednak swoją prognozę zysków i zapowiedział dalszy wzrost udziału w rynku.
Kurs Nokii wzrósł o ponad sześć procent. Zwyżkowały także akcje jej głównych konkurentów - niemieckiego Siemensa i francuskiego Alcatela.
Negatywne prognozy dotyczące popytu na rozwiązania infrastrukturalne negatywnie wpłynęły natomiast na kurs lidera w tej branży - szwedzkiego Ericssona. Jego kurs spadł o ponad pięć procent.
Oprócz sektora technologicznego w centrum uwagi inwestorów znalazł się włoski producent samochodów - Fiat. Jego kurs wzrósł o ponad sześć procent, ponieważ rynek pozytywnie odebrał informację o rezygnacji dotychczasowego prezesa - Paolo Cantarelli. Dodatkowo agencja ratingowa Standard & Poor's utrzymała swój rating kredytowy dla spółki.
Do godziny 18.06 indeks Eurotop 300 wzrósł o 1,16 procent, a indeks blue-chipów Euro Stoxx 50 zyskał 1,32 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))