Sesje w Europie kończą się spadkami

Paweł Janas
opublikowano: 2003-09-23 19:10

Sesje w Europie kończą się spadkami LONDYN (Reuters) - Europejskie giełdy zakończyły wtorkowy handel trzecim z rzędu
spadkiem. Zniżkowały spółki z branż samochodowej i chemicznej, których konkurencyjność
może najbardziej ucierpieć na osłabieniu dolara. Zwyżkowali natomiast producenci środków ochrony zdrowia, sektor detaliczny i
telekomunikacyjny, ponieważ inwestorzy lokowali fundusze w akcje spółek z branż odpornych
na zmiany koniunktury. Umocniły się akcje brytyjskiego koncernu farmaceutycznego - GlaxoSmithKline, ponieważ
w USA wstrzymano wprowadzenie na rynek leku będącego tańszą wersją produkowanego przez
spółkę środką na depresję - Wellbutrin. O ponad 10 procent przeceniono akcje francuskiej grupy przemysłowej - Alstom. Dzień
wcześniej rząd Francji uzyskał zgodę na udzielenie spółce pomocy finansowej, która
uratuje ją przed bankructwem. Jednak inwestorów zaniepokoiły negatywne prognozy finansowe
przedstawione dziś przez szefa Alstom. O ponad trzy procent spadły też akcje największych linii lotniczych w Europie -
British Airways. Szef brytyjskiego przewoźnika zapowiedział, że BA może przejąć pakiet
akcji przeżywających kłopoty linii Swiss. Powtórzył też, że warunki na rynku przewozów
lotniczych mogą w najbliższym czasie być nadal trudne. Do godziny 19.00 indeks Eurotop 300 spadł o 0,36 procent, a Eurostoxx 50 stracił 0,83
procent. Londyński indeks FTSE-100 zakończył wtorkową sesję 0,15-procentową zniżką,
paryski CAC-40 obniżył się o 0,52 procent. Na półtorej godziny przed końcem notowań
frankfurcki DAX tracił zaś 1,25 procent. Dla inwestorów głównym powodem do niepokoju była wciąż sytuacja na rynku walutowym.
We wtorek dolar drugi dzień z rzędu spadł do najniższego od trzech lat poziomu wobec
jena, ponieważ inwestorzy wątpią by władze Japonii zdecydowały się na interwencję. Jednak część analityków i zarządzających uważa, że obawy o wpływ słabego dolara na
wyniki europejskich eksporterów są przesadzone. "Z perspektywy globalnej, słaby dolar może pomóc w rozwiązaniu największego obecnie
problemu światowej gospodarki jakim jest deficyt obrotów bieżących w USA" - powiedział
Rupert Thompson, analityk z E*Trade Securities w Londynie. "A ponieważ motorem ostatnich wzrostów były oczekiwania na ożywienie światowej i
amerykańskiej gospodarki to spadek dolara należy traktować pozytywnie" - dodał. ((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; RM: [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))