Sesje w Europie zaczną się raczej od spadków

PRZEDSIĘBIORSTWO MODERNIZACJI URZĄDZEŃ ENERGETYCZNYCH REMAK S.A.
opublikowano: 2002-10-08 08:28

LONDYN (Reuters) - Wtorkowe sesje w Europie mogą rozpocząć się od spadków w ślad za giełdami amerykańskimi, które poniedziałkowe notowania zakończyły na minusie. W poniedziałek prezydent George W. Bush starał się obudzić w Amerykanach bojowego ducha w czasie wygłoszonego w Cincinnati przemówienia.

Straty mogą być jednak ograniczone, ponieważ wczesne notowania kontraktów terminowych na indeksy amerykańskie wskazują, że wtorkowe sesje na Wall Street rozpoczną się od zwyżek.

W centrum uwagi znaleźć się mogą sieci handlowe, takie na przykład jak brytyjski Marks & Spencer, ponieważ wczoraj prognozy obniżył czwarty co do wielkości gracz na amerykańskim rynku detalicznym - Sears.

Analitycy prognozują, że londyński indeks FTSE 100 straci na otwarciu 18 punktów, paryski CAC-40 spadnie o 27 punktów, a frankfurcki DAX o 24 punkty.

W Nowym Jorku Dow Jones stracił 1,4 procent, a Nasdaq Composite spadł o 1,8 procent. W momencie zamykania rynków europejskich Dow Jones zyskiwał 1,3 procent, a Nasdaq 0,9 procent.

Bush powiedział Amerykanom, że zagrożenie jakie Irak stwarza dla Stanów Zjednoczonych jest coraz większe, ale podkreślił, że ewentualna akcja zbrojna nie zacznie się natychmiast. Zobowiązał się także do zbudowania międzynarodowej koalicji na wypadek gdyby Saddam Hussein odmówił rozbrojenia swoich arsenałów.

Mocno w ostatnim czasie przecenione banki, takie na przykład jak holenderski ABN Amro mogą zyskać na wartości dzięki wczorajszej wypowiedzi prezesa Fed Alana Greenspana, który powiedział, że amerykański system finansowy jest nadal w dobrej kondycji.

Taka zwyżka nie obejmie jednak raczej niemieckiego Comerzbanku co do którego płynności nadal istnieją obawy na rynku.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))