NOWY JORK (Reuters) - Poniedziałkowe sesje w USA zakończyły się spadkami, a ciąg zniżek jest najdłuższy od 19 miesięcy. Analitycy obawiają się dodatkowo, że to jeszcze nie koniec przeceny.
Indeks Standard & Poor's 500, dający szerszy niż Dow Jones obraz rynku, spadł po raz szósty z rzędu, co nie zdażyło się od września 2000 roku.
Na decyzje inwestorów wpływają takie czynniki jak dalszy wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie i niepokój co do trwałości amerykańskiego ożywienia gospodarczego.
Szczególnie chętnie gracze pozbywali się akcji telekomów, obawiając się, że w niektórych przypadkach poziom ich zadłużenia jest tak duży, że spółki będą miały problemy z jego spłaceniem.
Kurs WorldCom, drugiego co do wielkości operatora międzystrefowego w USA spadł o 28 procent i znalazł się na najniższym poziomie w historii. Zadłużenie tego telekomu sięga 30 miliardów dolarów, z czego znaczną część trzeba będzie spłacić w dwóch nadchodzących latach.
Tradycyjnie już w okresie niepewności wzrosły ceny złota, które na światowych rynkach jest obecnie najdroższe od dwóch lat.
Indeks Dow Jones stracił 0,92 procent i zamknął się na poziomie 9.819,87 punktu. Nasdaq Composite spadł o 0,42 procent i wyniósł 1.656,93 punktu.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))