NOWY JORK (Reuters) - Środowe sesje w USA zakończyły się zniżkami. Inwestorzy, przestraszeni korektami prognoz jakich dokonał amerykański Sun i francuski Alcatel, pozbywali się przede wszystkim akcji spółek technologicznych.
Sun ostrzegł na spotkaniu z analitykami, że sprzedaż i zyski spadną w bieżącym kwartale, gorsze wyniki przypisując spowolnieniu gospodarczemu w Europie. Alcatel poinformował z kolei, że spadną jego tegoroczne zyski ze sprzedaży sprzętu telekomunikacyjnego.
"Taka informacja od Sun rzutuje na cały sektor" - powiedział Cummins Catherwood ze spółki Rutheford Brown & Catherwood, zarządzającej 750 milionami dolarów. "Jeżeli Sun ma kłopoty, co usłyszymy od Della i Compaqa?"
Nasdaq Composite stracił 4,18 procent i zamknął się na poziomie 2.084,50 punktu.
Dow Jones spadł o 1,51 procent do 10.872,64 punktu.
Analitycy szacują, że zyski spółek wchodzących w skład indeksu Standard & Poor's 500 spadną w drugim kwartale śrdenio o 12,2 procent w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego. Jeszcze miesiąc temu przewidywali, że spadek wyniesie 6,3 procent.
"Inwestorom przychodzą do głowy okropne myśli" - powiedział Kevin Connelann, makler w spółce Northern Trust, zarządzającej 390 miliardami dolarów. "Na rynku panuje nerwowość i obawy, że kłopoty firm mogą przenieść się na pierwszy i drugi kwartał 2002 roku".
W kwietniu nastroje były znacznie lepsze, bo gracze liczyli, że seria pięciu obniżek stóp procentowych przez Fed przyniesie efekt w postaci ożywienia gospodarczego.
Znalazło to wyraz w wynikach funduszy inwestycyjnych. Jak podał Investment Company Institute w kwietniu wpłynęło do nich 19,25 miliarda dolarów netto. W dwóch poprzednich miesiącach Amerykanie więcej pieniędzy wycofywali z funduszy niż do nich wkładali.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))