Czwarty kwartał dla firm kurierskich zawsze należał do najlepszych w roku. To swoiste żniwa w branży transportowej.
— Tygodnie przedświąteczne mają różną wagę — w zależności od zakresu oferowanych przez kuriera usług oraz profilu obsługiwanych klientów. Im więcej usług krajowych, kierowanych do dostawców produktów, na które popyt wzrasta przed świętami, tym większy udział przychodów generowanych w tym okresie w całorocznym wyniku firmy — mówi Rafał Dziura, dyrektor marketingu i sprzedaży w TNT Express Poland.
Szacuje się, że obroty IV kwartału mogą wynieść nawet 40-45 proc. całości rocznych przychodów.
Własnymi siłami
Okres przedświąteczny powoduje ogromny wzrost zainteresowania usługami kurierskimi.
— Dominują przesyłki z prezentami do osób prywatnych i partnerów biznesowych — mówi Jacek Przybyłowski, dyrektor sprzedaży i marketingu UPS Polska.
UPS w sezonie świątecznym planuje przewieźć 340 mln paczek na całym świecie.
Firma kurierska MS Stolica dostarcza dziennie blisko 40 tys. przesyłek.
— Przed świętami spodziewamy się znacznego zwiększenia liczby zamówień. Jednak nie zwiększymy liczby kurierów. Jedyną świąteczną zmianą kadrową jest okresowe zwiększenie zatrudnienia w sortowniach — o prawie 50 osób — przyznaje Marcin Mizgalski, dyrektor działu PR w MS Stolica.
Masterlink także nie zwiększa zatrudnienia.
— Siedmiuset kurierów radzi sobie ze zleceniami. Jedyne zmiany dotyczą dochodów ze zrealizowanych zamówień w okresie świąt. W stosunku do obrotu rocznego — zwiększają 10-15 proc. — mówi Rafał Nawłoka, dyrektor sprzedaży w Masterlink Express.
Firmy kurierskie, działające na naszym rynku, prognozują wzrosty popytu na swoje usługi na podstawie długoletnich doświadczeń. Przygotowanie do obsługi zwiększonych ilości przesyłek nie stanowi dla nich problemu. Prace rozpoczynają na wiele tygodni przed sezonowym szczytem.
Wpływ UE
W tym roku zauważalna jest istotna zmiana w przypadku przesyłek międzynarodowych.
— Wzrost popytu na usługi kurierskie liczony przychodami jest podobny jak w poprzednich latach, tylko wahania dzienne nie są tak gwałtowne jak wtedy, gdy Polska była poza UE. Jeszcze rok temu byliśmy świadkami spiętrzania przesyłek kilka tygodni przed świętami. Było to spowodowane koniecznością przeprowadzania odpraw celnych towarów. Klienci wysyłali więc paczki wcześniej, aby zdążyć z dostawą przed Wigilią. W tym roku mamy stabilny trend wzrostowy, a dostawy realizowane są płynnie — wyjaśnia Rafał Dziura.