SFD wchodzi na nowe rynki

opublikowano: 07-10-2021, 20:00

Producent suplementów i odżywek rozpoczyna sprzedaż na Słowacji. Rozważa rozwój na kolejnych rynkach, dlatego buduje magazyn za 40 mln zł, z którego będzie realizował dostawy

SFD ma za sobą dobre miesiące - od stycznia do sierpnia spółka wypracowała 160,7 mln zł netto, czyli prawie 24 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. W pierwszym półroczu jej zyski wyniosły 8,6 mln (wzrost o 26 proc.).

– Głównym motorem naszego wzrostu jest zmiana mixu produktów. Poza typowo sportowymi odżywkami rozwijamy się także w segmencie żywności dietetycznej oraz słodyczy - tłumaczy Mateusz Pazdan, prezes SFD.

Żywność dietetyczna oraz odżywki dla sportowców stanowią po ok. 25 proc. sprzedaży SFD. Największy udział, bo ok. 50 proc. mają obecnie suplementy pozasportowe, czyli m.in. witaminy i minerały.

– Do wyników przyczynia się także dywersyfikacja kanałów sprzedaży. Stawiamy na omnichanelowy model - poza sklepem internetowym posiadamy punkty stacjonarne. W tym roku planujemy otworzyć nasz setny sklep - zapowiada Mateusz Pazdan.

Nowe lokalizacje

Sprzedaż internetowa stanowi 70 proc. sprzedaży SFD, ale mimo to spółka inwestuje w rozwój sieci sklepów stacjonarnych. W Polsce posiada 14 firmowych sklepów stacjonarnych oraz 70 sklepów franczyzowych. W sierpniu podpisała umowę, na mocy której planuje przejąć sieć kolejnych 11 sklepów stacjonarnych w galeriach handlowych na Górnym oraz Dolnym Śląsku. Transakcja opiewa na ok. 1,3 mln zł, łącznie z przejęciem towarów w sklepach, a jej warunki mają być spełnione do końca roku.

– Wystarczy spojrzeć na paragony, żeby przekonać się, że prowadzenie sprzedaży stacjonarnej ma sens. Dzięki dobrze wyszkolonej kadrze i technikach upsellingu klienci często kupują więcej niż pierwotnie zamierzali. Mamy coraz większą liczbę sklepów, które jednocześnie są coraz bardziej rentowne - tłumaczy Mateusz Pazdan.

SFD stawia także na marketing za pośrednictwem influencerów. Współpracuje m.in. z Danielem Majewskim i jego partnerką Deynn.

– Skuteczny influencer marketing napędza naszą sprzedaż. Współpracujemy z 480 influencerami o łącznym zasięgu 20 mln obserwujących - mówi Mateusz Pazdan.

Dostawcami spółki jest ponad 100 podmiotów z całego świata, a w ofercie firma ma 8 tys. produktów.

– Chcemy inwestować w produkty naszej marki. Posiadamy 15-osobowy dział R&D, który prowadzi moja żona. Dział opracowuje kompozycje produktów, tworzy ich opakowania oraz etykiety, a następnie zleca ich produkcję podwykonawcom - mówi Mateusz Pazdan.

SFD współpracuje z 40 podwykonawcami i nie planuje tworzenia własnej linii produkcyjnej.

W 48h z Opola
W 48h z Opola
SFD, którego prezesem jest Mateusz Pazdan, poszukuje rynków, gdzie spółka mogłaby zastosować ten sam model sprzedaży, który sprawdził się w Czechach. Chce dostarczać zakupy z magazynu w Opolu w maksymalnie 48 godzin.

Czechy zaskoczyły

W czerwcu zakończyła się emisja akcji, z której spółka zdobyła 9,27 mln zł od 11 inwestorów. 80 proc. wpływów SFD zamierza przeznaczyć na kupno gruntu na potrzeby rozbudowy bazy logistyczno-magazynowej.

– Zwiększanie oferty i współpraca z sieciami handlowymi wymaga od nas większych wolumenów. Z tego względu zdecydowaliśmy się na trzyetapową budowę magazynu wysokiego składowania, o łącznej docelowej powierzchni 30 tys. mkw. W pierwszym etapie wybudujemy 10 tys. mkw. Negocjujemy zakup gruntów pod inwestycję - mówi Mateusz Pazdan.

Magazyn będzie zlokalizowany w Opolu, niedaleko siedziby spółki. Łączna wartość projektu szacowana jest na 40 mln zł. Inwestycja wiąże się także z planami ekspansji na rynki zagraniczne, ponieważ dostawy na nie będą realizowane bezpośrednio z opolskiego magazynu. W maju SFD rozpoczęło działalność w Czechach, a 10 października planuje wejść na rynek słowacki. Sprzedaż na rynkach zagranicznych spółka prowadzi obecnie poprzez własne platformy e-commerce i nie rozważa otwierania sklepów stacjonarnych.

– Obecnie udział czeskiego rynku w sprzedaży nie jest znaczący, ale wygląda obiecująco - sprzedaż przerosła nasze oczekiwania - mówi Mateusz Pazdan.

Nie chce jednak podawać szczegółowych wyników finansowych.

– Mogę powiedzieć, że choć działamy w Czechach od kilku miesięcy, to sprzedaż przegoniła już wyniki z naszego serwisu Fitwomen.pl, który rozwijamy od lat - dodaje Mateusz Pazdan.

Spółka chce wejść na kolejne rynki, zaczynając od krajów ościennych zlokalizowanych na południe od Polski, ponieważ chce realizować dostawy w maksymalnie 48 h.

Prezes zapowiada także przeniesienie notowań spółki z NewConnect na rynek główny GPW w pierwszej połowie przyszłego roku.

– Przygotowujemy się do przeniesienia, mamy już partnerów, którzy wesprą nas w tym procesie, ale nie podjęliśmy jeszcze formalnych kroków w tym kierunku. Będziemy informować rynek w momencie złożenia stosownych dokumentów - mówi Mateusz Pazdan.

Pozytywna rekomendacja

Marek Szymański, analityk Ipopemy, w raporcie z 7 września wydał pierwszą rekomendację dla akcji SFD. Za zaleceniem “kupuj” stoi cena docelowa 6,5 zł, która jest o 30 proc. wyższa od kursu na NewConnect.

“Oczekujemy, że głównymi czynnikami wzrostu w kolejnych latach będzie rozwój na rynkach zagranicznych oraz w segmencie żywności dietetycznej, związany ze zmianą nawyków żywieniowych Polaków. Na naszych prognozach spółka obecnie wyceniana jest ze wskaźnikiem cen/zysk 14,3 w 2021 r. oraz 11,3 w 2022 r. Jednocześnie oczekujemy, że spółka utrzyma politykę wypłaty dywidendy na poziomie ok. 30 proc. zysku” - napisano w raporcie z 7 września, przygotowanym w ramach programu wsparcia pokrycia analitycznego GPW.

W tym roku spółka wypłaciła 6 groszy dywidendy na akcję, przed rokiem 5 groszy. Polityk dywidendowa zakłada wypłatę co najmniej 20 proc. zysku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane