Sfinks wchodzi na GPW, EI wychodzi ze Sfinksa

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2006-04-05 00:00

Łódzka spółka szykuje się do emisji publicznej i przenosin z CeTO na giełdę. Drogę Sfinksowi na duży parkiet przetarł Amrest Holdings, operator sieci Pizza Hut i KFC. Obie firmy już odniosły sukces na polskim rynku, ale utrwalenie mocnej pozycji w tej branży zależy od nowych pomysłów i dobrego rozpoznania gustów klientów. Dlatego debiutant przejął niedawno restauracje Chłopskie Jadło. Z giełdy spółka chce uzyskać pieniądze na rozwój, ale wydaje się, że głównym powodem wejścia na parkiet są przygotowania do opuszczenia z inwestycji przez fundusz Enterprise Investors (EI).

Sfinks to operator lokali typu casual dining — średniej klasy z obsługą. Wartość rynku restauracyjnego w Polsce szacowana jest na 17 mld zł. I choć stosunkowo niewielka część społeczeństwa w miarę regularnie jada poza domem, perspektywy są bardzo obiecujące w związku ze zmieniającymi się preferencjami klientów. Szacunki mówią, że Polacy chodzą do restauracji kilka razy w roku, na Zachodzie średnia ta wynosi 60 razy rocznie. Spółka jest trzecim po McDonald’s i Amreście graczem na rynku. Ma obecnie 79 lokali, podczas gdy Amrest — około 75 restauracji KFC i 52 Pizza Hut.

Planowana emisja to nawet 500 tys. nowych akcji. Obecnie kapitał akcyjny dzieli się na 8,8 mln walorów, więc oferta nie wydaje się duża. Wczoraj na CeTO kurs spółki wynosił 34 zł. Nie wiadomo jednak, jaka może być cena emisyjna. Jeśli zbliżona do ceny rynkowej, wartość oferty wyniesie około 17 mln zł. Pieniądze mają pójść na rozwój restauracji. Wydaje się jednak, że wejście na giełdę wiąże się przede wszystkim z oczekiwaną sprzedażą pakietu będącego w posiadaniu Enterprise Investors. Fundusz od czterech lat ma przeszło 2,7 mln akcji, stanowiących ponad 31 proc. kapitału restauracyjnej spółki. Kolejne 21 proc. należy do funduszy inwestycyjnych.

Firma chce otwierać kilkanaście nowych punktów rocznie, by dociągnąć do 130 Sphinksów do 2008 r. i 20 restauracji Chłopskie Jadło (obecnie siedem). Spółka chce dalej dynamicznie rozwijać sieć restauracji Sphinx, cieszącą się zainteresowaniem klientów ze względu na sporą dostępność lokali, popularne jedzenie (kebaby itp.) oraz niewygórowane ceny. Przejęcie Chłopskiego Jadła jest sygnałem, że rozszerza działalność o wyższą półkę jakościową i cenową. Rezultatem powinno być uzyskiwanie wyższych marż.

Sfinks co roku poprawia wyniki, co świadczy o ekspansywnym rozwoju. W ostatnich czterech latach przychody rosły średnio o 42,4 proc. rocznie. W 2005 r. sprzedaż przekroczyła 118 mln zł. Rentowność netto spółki sięga po ubiegłym roku 9 proc. Jedynie wskaźnik bieżącej płynności znajduje się na stosunkowo niskim poziomie i wynosi 0,72. Mimo to i tak jest znacznie lepszy niż w 2004 r., kiedy wynosił 0,59.